Badania nad religijnością młodzieży

5/5 - (4 votes)

część badawcza pracy magisterskiej

Wyniki badań psychologicznych wstępnie potwierdziły wyniki wcześniejszych badań socjologicznych[i] dotyczących religijności polskiej młodzieży.

Dużą różnicę pomiędzy obydwiema grupami odnajdujemy już na poziomie ankiet.

W grupie o wysokim współczynniku „D” (grupa „D+”) 18 osób opisało sytuację, w których doświadczyło przeżycia religijnego, 2 osoby odmówiły jej opisania, zaś 10 nie odpowiedziało na ten punkt ankiety. Żadna osoba nie oświadczyła, iż nigdy w swoim życiu nie doświadczyła takiej sytuacji. Dla 4 osób były to przeżycia związane z rekolekcjami oazowymi, tyle samo badanych przeżycie religijne powiązało z rekolekcjami Odnowy w Duchu Świętym, zaś pozostali opisywali momenty swego nawrócenia i spowiedzi, uzdrowienia bliskich, modlitwę wspólnotową, odczucie Bożej obecności podczas lektury Biblii oraz inne sytuacje.

W 30 osobowej grupie „D-„ 17 osób zadeklarowało, iż nigdy nie doświadczyło przeżycia religijnego, bądź oświadczyło, iż nie pamięta takich sytuacji. Dla pozostałych osób takimi sytuacjami były: I Komunia Święta, rekolekcje parafialne, pobyt na Jasnej Górze, spotkanie z Janem Pawłem II, wizja Matki Bożej we śnie, Wigilia czy pobyt w Taize.

Wydaje się, że przeżycia pierwszej grupy są bardziej dojrzałe, świadczące o większym wysiłku w pogłębianiu wiary.

Obydwie grupy są natomiast zgodne w percepcji pojęcia „przeżycie religijne”. Najczęściej spotykana definicja, to „odczucie bliskości Boga, Jego obecności”. W grupie „D+„ takich wypowiedzi było 10, zaś w grupie „D-„ 12. Osiem osób w grupie „D+„ określiło przeżycie religijne jako doświadczenie Bożej miłości”, w grupie „D-„ znalazła się tylko jedna taka osoba. Jako wewnętrzne odczucie pojmują przeżycie religijne 4 osoby z grupy „D+” i 3 z grupy „D-„. Pozostałe odpowiedzi występują u pojedynczych respondentów i są to takie określenia, jak „patrzenie na Boga”, „odczucie dziecięctwa Bożego”, „spotkanie Chrystusa żyjącego” (grupa „D+”) oraz „przeżycie mistyczne”, „zbliżenie do Boga” (grupa „D-„).

Różnica między grupami w obszarze nazwanym „zależność” wydaje się być uzasadniona, gdyż jednostka przeżywająca swój kontakt z Bogiem odczuwa w wyraźniejszy sposób swoją niewystarczalność i zależność od Boga, W odpowiedziach na pytania ankiety można dostrzec bardzo dużą potrzebą kontaktu z Bogiem, Na ogólną liczbę 30 osób aż 22 osoby w grupie „D+” uznają ją za główny motyw swojej modlitwy zaś 6 podaje, że jest ona ważnym motywem ich wiary, Oto przykład wypowiedzi z grupy „D+”: „”,tak często upadam, uświadamiam sobie, że bez Niego (Boga) nie znaczę nic, Wtedy uświadamiam sobie Jego przeogromną, nieskończoną miłość ku mnie”,”(kobieta, 17 lat)

W grupie „D-„, w której aż 17 osób nigdy nie doświadczyło przeżycia religijnego 10 osób uznaje potrzebę kontaktu z Bogiem za główny motyw swojej modlitwy , zaś 5 podaje ją jako ważny powód swojej wiary .

Potrzebę Bożej pomocy 12 osób z grupy „D+” deklaruje jako ważny powód swojej modlitwy, zaś w grupie „D-” takich osób jest zaledwie 5,

Interpretując wyniki uzyskane w obszarze nazwanym „norma etyczna” można zaryzykować stwierdzenie, iż dla człowieka, który przeżywa kontakt z Bogiem w sposób osobisty łatwiejszym do przyjęcia i zaakceptowania jest fakt, iż jest On Bytem doskonałym, zaś ustanowione przez Niego normy mają charakter absolutny, Bóg traktowany jako Norma Absolutna271 staje się punktem odniesienia dla wszelkiego działania moralnego danego człowieka. Wydaje się, że dla głębszego zaprezentowania wpływu obrazu Boga na działanie moralne danego człowieka (co przekracza ramy niniejszej pracy) należałoby przeprowadzić osobne badania psychologiczne.

Z uznaniem Boga za Najwyższą Normę Etyczną wiąże się nieodłącznie akceptacja dogmatów wiary pochodzących od Niego :”akceptacja przekonań”). Jest ona jedną z głównych cech religijności spójnej272. Akceptacja ta jest dość wysoka w obydwu grupach, wyraźnie wyższa jednak w grupie „D+’. Akceptacja dogmatów katolickich nie jest powszechna. Jest to zjawisko o tyle typowe, iż akceptacja dogmatów katolickich nie jest całkowita nawet u wierzących i regularnie praktykujących katolików273.

Dla znacznej części osób, które doświadczyły przeżycia religijnego (grupa D+”) doświadczenia te były w różny sposób związane ze spotkaniem Jezusa Chrystusa. Oto fragmenty niektórych opisów:

„Atmosfera stworzona na Mszy Świętej spowodowała, że poczułam się świadkiem narodzin Chrystusa. Boże Narodzenie przeżyłam tak, jakbym ja sama była przy narodzinach Boga ” (kobieta, 19 lat).

„Moje przeżycie religijne to przebywanie w towarzystwie Jezusa przez cały czas. On jest ze mną w każdej chwili, kładzie na mnie swoją dłoń, także teraz…” (kobieta,17 lat).

„Doświadczyłam przeżycia religijnego (…) podczas rekolekcji oazowych, gdy przyjmowaliśmy Jezusa za swego Pana i Zbawiciela, gdy po raz pierwszy złożyłam w Jego ręce zezwolenie a kierowanie moim życiem. Ostatnim ogromnym doświadczeniem Pana była tegoroczna Pielgrzymka, a w niej modlitwa, głównie wstawiennicza”. (kobieta, 20 lat).

„…na tych rekolekcjach miały miejsce modlitwy o oczyszczenie, uzdrowienie wewnętrzne i wylanie Ducha Świętego. (…) Zrozumiałam też osobiście odczułam, że Pan jest tak blisko mnie, szczególnie, gdy jest mi źle. On nie opuszcza mnie nigdy”. (kobieta, 17 lat)

W grupie „D-„ nie znalazło się ani jedno podobne świadectwo.

Można stwierdzić, że osobiste spotkanie z Bogiem pomaga dostrzec Jezusa Chrystusa jako wzór i ideał swojego życia. Powyższe stwierdzenie potwierdzają liczne przypadki z dziejów chrześcijaństwa (np. św. Paweł, św. Augustyn, św. Franciszek, św. Ignacy Loyola i inni).

W obszarze nazwanym „współhumanitarność” różnice między grupami były szczególnie duże. Niestety, ankieta wypełniana przez badaną młodzież nie zawierała pytań, które pomogłyby wyjaśnić tak dużą różnicę i dotrzeć do jej przyczyn. Wydaje się jednak, że dostrzeganie Boga w bliźnich i służba drugiemu człowiekowi jest naturalną konsekwencją dojrzałej i żywej wiary .Ukierunkowanie na Boga poprzez ukierunkowanie na drugiego

człowieka stanowi wskaźnik personalności religijności danej jednostki274 Dość duża chęć uniezależnienia się od Boga (”autonomia”) występująca u części młodzieży (zwłaszcza grupa „D-”) jest łatwa do zrozumienia w kontekście rozwoju osobowości a także religijności młodzieży. W pewnym jego okresie dość często występuje bunt przeciwko zastanym wartościom. Wiąże się to z buntem wobec Boa, który często bywa postrzegany jako Ktoś krępujący wolność danej jednostki. Chęć uniezależnienia się od Boga jest bardzo często wynikiem błędnego obrazu Boga, infantylizmu religijnego, bądź projektowania obrazu własnego ojca na obraz Boga. Najczęściej taka tendencja jest tylko przejściowa i mija wraz z wykształtowaniem się dojrzałej religijności. Niski poziom tej tendencji w grupie „D+” zdaje się świadczyć o tym, iż osobiste przeżycie obecności i bliskości Boga pozwala zrozumieć potrzebę swojej zależności od Niego.

W obszarze nazwanym „buntowniczość” występuje największe zróżnicowanie wśród wszystkich obszarów uwzględnionych w kwestionariuszu D. Hutsebauta. Zróżnicowanie to może być tłumaczone skrajnie odmiennym obrazem Boga u obu grup. Poza tym można to powiązać z akceptacją przekonań religijnych i traktowaniem Boga jako Najwyższej Normy Etycznej. Nietrudno także zauważyć iż osoby opierające swoją religijność na osobistych doświadczeniach religijnych i na własnym spotkaniu Boga traktują Go w sposób osobowy; dlatego też łatwiej im zrozumieć pochodzące od Niego prawa nakazy i zakazy. Poza tym jednym z ważnych źródeł buntu przeciwko Bogu bywają osobiste niepowodzenia życiowe doświadczenia cierpienia oraz trudne sytuacje życiowe i rodzinne, które zdają się przekraczać naturalne możliwości ich rozwiązania przez młodego człowieka.

Różnica w obszarze nazwanym „obawa przed niepewnością” jest możliwa do wytłumaczenia tym, iż głęboko wierzący chrześcijanin powierza swoje życie Bogu i odczuwa pewność wynikającą z Bożej opieki. Osoby zaś które posiadają religijność tylko powierzchowną odczuwają dotkliwie niepewność swojego losu t co prowadzi do uczucia beznadziej­ noś ci i bardziej potęguje strach przed Bogiem. Znajdujemy odbicie tej rzeczywistości czytając ankiety, gdyż w grupie „D-” 3 osoby za główny motyw swojej religijności uznały strach przed karą Bożą za grzechy t zaś jedna uznała za taką przyczynę bliżej nieokreślony lęk. Jeżeli chodzi o motyw własnej modlitwy to aż 5 osób określiło, iż jest nim strach przed Bogiem. W grupie „D+” w żadnej odpowiedzi nie podano podobnej motywacji.

Różnica w obszarze nazwanym „wina” nie jest tak wyraźna jak w pozostałych (6,17), ponieważ nie zawsze wysokie poczucie winy świadczy o mniej dojrzałej religijności. Może być ono spowodowane skłonnością do skrupulatyzmu, bądź może wynikać z doświadczenia własnej słabości i ograniczoności, zwłaszcza jeżeli chodzi o trudny do zaakceptowania rozdźwięk pomiędzy wzniosłymi ideałami a bolesnymi i niejednokrotnie przytłaczającymi realiami, zwłaszcza w dziedzinie moralnej.

Nie dziwi raczej wysoka „centralność religii” u grupy „D+”. Grupa „D-” uzyskała również dość wysoki wynik w porównaniu do pozostałych obszarów religijności. Jest to możliwe do wyjaśnienia chyba jedynie wtedy t gdy przyjmiemy, że centralne miejsce religii w całym systemie przekonań danej jednostki wcale nie oznacza, iż jest to religijność dojrzała. Religia może być ważna dla danej osoby nie tyle jako osobiście przeżyta i zaakceptowana wartość, lecz jako wymóg środowiska lub jeden z ważnych składników tradycji rodzinnej, czy społecznej. Taką interpretację wydają się potwierdzać ankiety, w których 8 członków grupy „D-” zadeklarowało, iż głównym motywem ich religijności jest wpływ środowiska, zaś środowiska i tradycję za ważny motyw swojej wiary uznało tylko 4 osoby.

Wyniki uzyskane w badaniu młodzieży kwestionariuszem D. Hutsebauta upoważniają do stwierdzenia, iż religijność grupy „D+” jest pod każdym względem bardziej dojrzała, niż obserwujemy to w grupie „D-„. Nasuwa to wniosek, iż osobiste przeżycia religijne posiadają istotny i niewątpliwie pozytywny wpływ na rozwój religijności badanej młodzieży .

Wyniki przedstawionych powyżej badań empirycznych bez wątpienia domagają się przedstawienia praktycznych wniosków pastoralnych oraz sformułowania określonych wskazań duszpasterskich.

§ 5.Wnioski pastoralne

Zaprezentowane powyżej badania empiryczne wykazały, iż osobiste doświadczenia religijnie bardzo istotnie wpływają na kształt szeroko pojętej religijności.

Porównując religijność osób, u których doświadczenia te odgrywają dużą rolę, z grupą, która nie opiera swej religijności na osobistych doświadczeniach dostrzegamy, iż religijność tych pierwszych jest o wiele bardziej dojrzała. Osoby te bardziej akceptują Boga i Jego prawa, czują się od Niego zależni, lecz nie jest to zależność, która wywoływałaby lęk. Bóg stanowi dla nich najwyższą Normę Etyczną, zaś prawdy chrześcijańskie są przez nich w dużym stopniu akceptowane. Jezus Chrystus jest dla tych osób najwyższym Autorytetem, który jest odnajdywany w drugim człowieku. Osoby o wysokim poziomie osobistych doświadczeń religijnych są w bardzo małym stopniu obciążone poczuciem winy i obawą przed niepewnością, lękiem przed Bogiem; nie czują także potrzeby buntu wobec Niego. Bóg nie jest odbierany jako źródło zniewolenia, cierpienia, czy niepowodzeń.

Można powiedzieć, że religijność grupy „D+” jest bardziej żywa, zaś jej stosunek do Boga odznacza się w większym, niż w grupie „D-” , stopniu synowską miłością i zaufaniem. W grupie „D+” postawa synowska zdecydowanie dominuje nad postawą służalczą275.

Można wnioskować, iż młodzież o takiej właśnie religijności jest bardziej odporna na zachwiania i kryzysy religijne.

Religijność grupy „D+11 jest zdecydowanie bardziej personalna. Spełnia również kryteria religijności wewnętrznej oraz spójnej276.

Wydaje się, że celem dzisiejszego duszpasterstwa młodzieży powinno być prowadzenie do takiej właśnie religijności. Należałoby uczynić wszystko, by współczesna młodzież budowała swoją wiarę już nie tylko na elementach tradycyjnych, wyniesionych najczęściej z domu rodzinnego, lecz również, a może nawet przede wszystkim na osobistych doświadczeniach, gdyż, jak to pisze J. Mariański: „Wiara religijna w społeczeństwie pluralistycznym będzie się stawać coraz częściej wiarą osobowo przeżytą. Zewnętrzne przyczyny trwałości wierzeń nie będą tak ważne, jak kiedyś”277. Wiara będąca wynikiem dojrzałego i samodzielnego wyboru jest również bardziej żywa i dynamiczna. Należałoby rozwijać takie formy duszpasterstwa, które umożliwiłyby bardziej zindywidualizowane i personalne potraktowanie młodzieży i pozwoliły na dojrzały rozwój jej religijności. Zaniedbanie zaś tego typu działań może w konsekwencji prowadzić do upowszechniania się modelu religijności niepełnej i niedojrzałej.

Bardzo często osobiste doświadczenia religijne są związane z rekolekcjami prowadzonymi metodą przeżyciową, np. rekolekcjami organizowanymi przez Ruch Światło ­Życie278, bądź Odnowę w Duchu Świętym. Można zauważyć, iż dużej grupie młodzieży nie wystarczy już uczestnictwo w tradycyjnie pojętym duszpasterstwie parafialnym. Nierzadko poszukuje ona możliwości rozwoju i ubogacenia swojej wiary we wspólnocie małych grup. Są one doskonałym antidotum na sytuacje zagrożenia i niebezpieczeństwa, które mogą być w nich rozwiązywane w sposób nie naruszający autonomii młodego człowieka [279]. W takich właśnie grupach znajduje on wzorce zachowań i wartości. Jeżeli młody człowiek nie znajdzie grupy mającej do zaoferowania prawdziwe wartości poszuka takiej, w której na pewno zostanie zaakceptowany, a która najczęściej hołduje tzw, pseudowartościom, czy antywartościom [280], Urs von Balthazar twierdzi, że „w grupie dokonuje się nie tylko wcielenie we wspólnotę, ale także w posłannictwo Chrystusa, przez co sam człowiek staje się «osobą teologiczną» [281].

Trzeba stwierdzić, iż niejako samorzutnie nasuwa się potrzeba tworzenia katolickich ruchów i organizacji młodzieżowych, stowarzyszeń publicznych prywatnych oraz prób oddziaływania zasięgiem duszpasterskim na młodzieżowe grupy nieformalne [282].

Przede wszystkim jednak duszpasterze powinni dawać, na wzór św, Pawła, świadectwo własnej wiary , własnego spotkania z Bogiem, Tylko ono bowiem ma moc rozbudzenia wiary rozumianej jako wejście w osobowy kontakt z Jezusem Chrystusem (KK nr 35).

Chrześcijańska koncepcja doświadczenia religijnego

5/5 - (5 votes)

W chrześcijaństwie doświadczenie religijne jest zawsze doś­wiadczeniem wiary. Jest ona centralnym aktem doświadczenia religij­nego[i]. Wg Granata wiara połączona z miłością jest punktem wyjścia, a zarazem źródłem chrześcijańskiego doświad­czenia. Wiara jest życiowym darem i prowadzi do obcowania z Bogiem. Nie jest obiektywna w sensie wiedzy. Trudno jest odróżnić wiarę od wier­zenia[ii] i ustalić stopień pewności doświadczenia religijnego i dokonać rozróżnienia między wiarą jako aktem (tak pojęta wiara nie przyjmuje wątpienia) a wiarą jako postawą (wręcz zakłada wąt­pienie)[iii].

Doświadczenie religijne w ujęciu chrześcijańskim odznacza się głębią, trwałością, zasięgiem wpływu oraz oddziałuje na całość ludzkiej psychiki[iv]. Doświadczenie to jest różne od poznania filozoficznego, nie różnicą stopnia, lecz natury[v]. Polega na przyjęciu przez wiarę, na podstawie objawienia Bożego, przekonania o działaniu w człowieku Chrystusa, łaski Bożej, charyzmatów. W szczególnych przypadkach doświadczenie to występuje w formie kontemplacji czy doświadczenia mistyczne­go[vi].

Św. Paweł Apostoł określał doświadczenie religijne jako doświadczenie śmierci i zmartwychwstania z Chrystusem oraz jako doświadczenie w Duchu Świętym, umożliwiające urzeczywistnianie dziecięctwa Bożego. Św. Paweł głosił, że wiara bierze się ze słuchania, czym obniżył rangę elementu „doświadczenia”, który odgrywa tak ważną rolę w większości postaw religijnych. W sensie chrześcijańskim wiara nie jest doświadczeniem ani przekonan­iem opartym na doświadczeniu, ale przede wszystkim posłuszeństwem i nadzieją (por. Hbr. 11, 1). Chrześcijaństwo podkreśliło potrzebę przekroczenia tego, co empiryczne, refleksyjnej akceptacji treści objawienia[vii].

Św. Jan Apostoł ujmuje to doświadczenie jako przedsmak życia wiecznego przez zbliżanie się w miłości do Boga.

Według teologii katolickiej doświadczenie religijne charaktery­zuje się swoistą strukturą. Jest ukierunkowane na:

  • stworzenie i historię,
  • człowieka i wspólnotę,
  • osobę Jezusa Chrystusa[viii],

Kryteriami jego autentyczności jest pozostawanie danego chrześcijanina w jedności ze wspólnotą, zgodność tego doświad­czenia z zasadami duchowości chrześcijańskiej. Chrześcijańskie doświadczenie odznacza się więc teocentryzmem, chrysto­centryzmem, antropocentryzmem oraz eklezjocentryzmem łączącym wymiar wertykalny z horyzontal­nym[ix].

W. Gawlik postuluje, by mówić raczej o religijnym wymiarze doświadczenia, niż o doświadczeniu religijnym, ponieważ ten drugi termin prowadzić może do zawężenia pojęcia i ograniczenia jego znaczenia tylko do doświadczenia mistycznego i aktów kultowych. W pierwszym przypadku spotykamy się z doświadczeniem wyjątkowym, będącym udziałem niewielkiej tylko grupy ludzi, a poza tym wyjątkowo niekomunikatywnym. Akty kultowe natomiast (modlitwa, sakramenty, liturgia itp.) niewątpliwie wchodzą w zakres doświadczenia religij­nego, ale go nie wyczerpują. Relacja religijna jest uświadomieniem sobie Boga jako Sacrum, dlatego też doświadczenie religijne zawiera w sobie otwieranie się człowieka na działanie osobowego Boga oraz jego odpowiedź na to działanie. Aby ta relacja zaistniała, człowiek musi jej pragnąć (szukanie Boga) oraz być osobiście przekonanym o otwartości Absolutu na jego wysiłki (doświadczenie miłości Boga). Bóg odsłania się wobec człowieka: w dziele stworzenia, w historii, w misterium grzechu, a także w osobistej historii jego życia. Świadomość doznawania obecności Boga w żadnym wypadku nie jest subiektywnym złudzeniem, lecz niezwykle cennym przypieczęto­waniem kontaktu człowieka z Bogiem[x].


[i]  Por. S. Kowalczyk. Drogi ku Bogu, jw. s. 95.

[ii]  Pewne kryteria daje John Henry Newman. Por. J. H. Newman. Logika wiary. Warszawa 1956. s. 206.

[iii]  Por. L. Dupre, jw. s. 45-46.

[iv] Por. W. Granat. Teologiczna Wiara, Nadzieja i Miłość. Lublin  1960 s. 221.

[v]  Por. T. Dajczer. Rozważania o wierze. Częstochowa 1993  s. 12.

[vi] Szerzej na ten temat zob.: A. Żychliński. Teologia życia  wewnętrznego. Kielce 1947 s. 362-368; J. Majkowski. Psychologia przeżyć mistycznych. „Roczniki Filozoficzne” 2-3: (1949-50) s. 172-184; Mistyka w życiu człowieka. Lublin 1980 (passim).

[vii] Por. L. Dupre, jw. s. 36-37.

[viii] Por. J. Ratzinger. Doświadczenie a wiara. „Communio” 4: 1981, 1 s. 16-31.

[ix] Por. Z. Zdybicka. Doświadczenie religijne, jw. kol, 158-159.

[x] Por. W. Gawlik. Osobiste doświadczenie religijne. „Znak” 25: 1973 nr 25 s. 1261-1264.

Wstęp pracy magisterskiej

5/5 - (5 votes)

„Człowiek dzisiejszy i jutrzejszy będzie tylko wówczas wierzył, jeśli uda mu się osiągnąć własne doświadczenie religijne.

Jeśli mu się to nie uda,  coraz widoczniej będzie się rozmijał ze słowami Chrystusa”[i].

(kardynał F. König)

Zamieszczone powyżej słowa arcybiskupa Wiednia obrazują w najpełniejszy sposób skomplikowaną sytuację duchową, w jakiej znajduje się współczesny człowiek. Położenie tak silnego akcentu na osiągnięcie własnego doświadczenia religijnego wydaje się być ze wszech miar uzasadnione. Cechująca współczesnego człowieka pogoń za empirią prowadzi do zrelatywizowania systemu wartości. Ważne i wartościowe stało się to, co da się dotknąć, przeżyć, doświadczyć. W tym świetle kwestia doświadczenia religijnego staje się niesłychanie ważna dla mentalności człowieka, często warunkuje wręcz rozwój religijności danej jednostki. Obserwowane w ostatnim czasie niemal powszechne zafascynowanie medytacjami Wschodu wydaje się być niczym innym, jak tylko poszukiwaniem głębokich przeżyć religijnych. Niepokojem winien napawać fakt, że zwłaszcza młodzi ludzie nie mogą (bądź nie chcą) dostrzegać ich na gruncie chrześcijańskim.

Biorąc pod uwagę powyższy kontekst, nietrudno zauważyć, że współczesnemu człowiekowi nie wystarcza już jedynie religijność tradycyjna, najczęściej przekazywana w rodzinie. Niezbędne zdaje się być pogłębienie wiary i osobiste przyjęcie prawd z nią związanych.

Na szczególną uwagę zasługuje dziś religijność młodzieży. Potwierdza to obserwacja zachowań religijnych tej grupy. Występuje w niej ogromny entuzjazm, który Jan Paweł II nazywa „wiosną Kościoła”. Ujawnia się on chociażby podczas Światowych Dni Młodzieży, gromadzących nawet kilkumilionowe tłumy. Z drugiej strony młodzież jest grupą wyjątkowo krytycznie nasta­wioną wobec całej zastanej przed siebie rzeczywistości (pow­szechne zjawisko kontestacji), a więc również rzeczywistości religijnej. Rozwikłanie tej dialektycznej wręcz zagadki nie wydaje się być łatwe.

Okres młodości jest czasem szczególnie intensywnego formowania się religijności człowieka; jest zarazem powszechnie znanym faktem największa ilość przypadków utraty wiary w tym właśnie okresie życia ludzkiego. Trudno zgłębić przyczyny tego zjawiska. Trzeba to jednak uczynić, by praca duszpasterska wśród młodzieży stała się efektywniejsza. Przyczynkiem do rozwiązania tego problemu być może stanie się niniejsza praca.

Jej celem jest próba odpowiedzi na pytanie: „Na ile i w jaki sposób osobiste doświadczenia religijne wpływają na religijność młodzieży?”. Wydaje się bowiem, iż religijność podbudowana osobistymi przeżyciami powinna być bardziej dojrzała, żywa i dynamiczna. Osobiste doświadczenie religijne będzie rozumiane, jako jakaś forma bezpośredniego kontaktu jednostki z Rzeczywistością Transcendentną.

W pracy zajęto się młodzieżą w przedziale wiekowym 17-20 lat.

Jest to najważniejszy okres w formowaniu się dojrzałego światopoglądu danej jednostki. Są to również ostatnie lata życia, kiedy młodzież znajduje się w zasięgu bezpośredniego oddziaływania duszpasterskiego (zwłaszcza poprzez katechizację).     Problem poruszony w pracy zdaje się być aktualny i istotny przede wszystkim z duszpasters­kiego punktu widzenia. Obecnie coraz powszechniej poszukuje się bowiem odpowiedzi na pytanie o model duszpasterstwa, jaki należy stosować, by religijność młodego pokolenia była dojrzała i żywa.

W części teoretycznej (rozdział I i II) zaprezentowany zostanie dorobek literatury dotyczący doświadczenia religijnego oraz szeroko rozumianej religijności

W literaturze polskiej istnieją wprawdzie opracowania dotyczące religijności młodzieży a także publikacje dotyczące problematyki doświadczenia religijnego. Nie powstały jednak prace próbujące połączyć wyżej wymienione zagadnienia. Poważną trudność stanowi fakt, że niniejsza praca będzie dotykać problematyki opisywanej przez różne dziedziny wiedzy: teologię, filozofię, psychologię, oraz socjologię.

Zestawienie tak różnych dyscyplin w jednej pracy niejako z konieczności pociąga za sobą nieuniknione trudności metodologi­czne. Rzeczywistość będąca domeną teologii i filozofii, będzie analizowana również z perspektywy psychologicznej. Odmienność aparatu pojęciowego tych dyscyplin powoduje, że zjawisko doświadczenia religijnego musi być opisane językiem każdej z nich, by uzyskać pełny obraz interesującego nas zagadnienia. Zapewnia to zastosowany układ pracy.

Praca składa się z trzech części. W pierwszym rozdziale zostanie zaprezentowane filozoficzno-teologiczne rozumienie doświadczenia religijnego. Drugi rozdział traktuje o szeroko pojętej religijności a także o religijności młodzieży. W rozdziale trzecim zostaną zrelacjonowane własne badania empi­ryczno – psychologiczne przeprowadzone w Płocku wśród młodzieży szkół średnich oraz Studium Nauczycielskiego. W badaniach tych posłużono się kilkoma metodami psychologicznymi: Skalą Doś­wiadczenia Religijnego (SDR) własnej konstrukcji, ankietą, oraz kwestionariusza Dirka Hutsebauta w tłumaczeniu W. Prężyny. Przy analizie otrzymanych wyników zastosowano Test istotności różnic „T studenta”, aby dostrzec różnice zachodzące między grupą młodzieży o wysokim poziomie obecności osobistych doświadczeń religijnych a grupą, u której takie doświadczenia nie wystąpiły.

Po przedstawieniu wyników badań nastąpi próba ich inter­pretacji, zaś w ostatniej części tego rozdziału znajdą się wnioski pastoralne.

Pracę uzupełnia aneks zawierający metody zastosowane w badaniach empirycznych.


[i]  F. Grudniok. Służyć Panu. Kraków 1983 s. 301.

Rozumienie pojęcia „przeżycie religijne”

5/5 - (6 votes)

Ciekawym  wydaje się fakt, że ankietowana młodzież, mimo zbieżności w określaniu atrybutów przeżycia religijnego w bardzo różny sposób pojmuje doświadczenie religijne.

Wśród młodzieży ZSZ tylko 4 osoby odpowiedziały na pytanie  o definicję przeżycia religijnego. Z wypowiedzi tych wynika, że jest ono pojmowane jako swego rodzaju uczucie.

Bardzo trudno te wypowiedzi pogodzić z faktem, że dla tej grupy młodzieży doświadczenie religijne nosi bardzo silne znamiona trwałości. Znamiennym jest również fakt, że zdecydowana większość respondentów z tego środowiska nie chce lub  nie  potrafi zdefiniować przeżycia religijnego. Wiele osób twierdzi, że nigdy w życiu nie doświadczyło przeżycia religijnego. Takie stwierdzenie wydaje się być niepokojące, zwłaszcza w świetle następujących słów W. Granata: „Wiara, zwłaszcza gdy jest połączona z miłością jest punktem  wyjścia i źródłem chrześci­jańskiego doś­wiadczenia, gdyż jest życiowym darem i prowadzi do obcowania z Bogiem; w człowieku, który wierzy i kocha pojawia się Duch Święty, ustawicznie świadczy On, żeśmy <<Synami Bożymi, a jeśli Synami, to i dziedzi­cami…>>”[i].

W tym kontekście brak doświadczeń religijnych może rodzić zaniepokojenie, a w niektórych wypadkach może być przyczyną kryzysu wiary u opisywanej młodzieży[ii].

Zgoła inaczej przedstawia się sytuacja u uczniów LO. W tej  grupie prawie wszyscy odpowiedzieli na pytanie o rozumienie  przeżycia religijnego i próbę jego definicji. Wypowiedzi w tej grupie są o wiele bardziej zróżnicowane. Doświadczenie religijne jest tu rozumiane jako: wspólne dzielenie  się swoją wiarą, dostrzeżenie Boga w drugim człowieku, osobiste, bliskie zetknię­cie się z Bogiem, pewność wiary lub sama wiara w Jego obecność. Dla innych jest ono doświadczeniem bliskości Boga i Jego pomocy oraz poczucia bezpiec­zeństwa, jakie zapewnia.

Tę różnorodność definicji przeżycia religijnego  potwie­rdzają  spostrzeżenia  zawarte w literaturze psychologicznej. Allport stwierdza: „Relacje nas­tolatków dotyczące ich osobis­tych doświadczeń religijnych są zdumiewająco  różnorodne. Niektórzy odkrywają, że skłonność religijna rozbłyska z dnia na dzień. (…) Niektórzy mówią o podniosłym wrażeniu, jakie wywarła na nich konfirmacja czy Pierwsza Komunia. Wielu ma skłonność do smutku i twierdzi, że dla nich poczucie religijne przybiera zawsze formę melancholijnego zamyślenia. Wielu, prawdopodobnie większość przeżywa wahania związane z wiarą, spadając ze szczytów egzaltacji w otchłanie  rozpaczy”[iii].

Ankieta dotycząca próby definicji przeżycia religijnego nasuwa więc pewne wnioski. Doświadczenie religijne i jego cechy są równie wysoko akceptowane przez młodzież, jednak w przypadku licealistów deklaracje te są poparte osobistymi przemyśleniami i większym doświadczeniem w tej dziedzinie. Przeżycia religijne młodzieży uczęszczającej do LO są bardziej dojrzałe  i  osobis­te.  Niewielkie grupy badanych i nie dość wszechstronne metody badań nie upoważniają jednak do autorytatywnego sformułowania takiego stwierdzenia[iv].

Zastanawiającym wydaje się być jednak­­że fakt, iż badana młodzież prezentuje brak głębszego przemy­ślenia treści związanych z przeżyciem religijnym. Jest to zjawisko o tyle niepokojące, że może w konsekwencji doprowadzić do wytwor­zenia się niepełnej i niedojrzałej religijności. Poza tym trzeba pamiętać, że w nowoczesnym pluralistycznym społec­zeństwie zewnętrzne przyczyny trwałości wierzeń nie będą już tak istotne, jak obecnie[v]

Rozumienie pojęcia „przeżycie religijne”

Pojęcie „przeżycia religijnego” w badaniach nad młodzieżą jest złożone i różnorodnie interpretowane, w zależności od środowiska i osobistych doświadczeń respondentów. Wyniki przeprowadzonych ankiet wskazują na różnice w pojmowaniu tego terminu między uczniami szkół zawodowych (ZSZ) a liceów ogólnokształcących (LO), co pozwala na wnikliwsze spojrzenie na kwestie związane z religijnością młodzieży.

Rozumienie przeżycia religijnego w ZSZ

Wśród uczniów szkół zawodowych temat przeżycia religijnego budzi trudności w określeniu i zdefiniowaniu. Tylko nieliczni ankietowani podejmują próbę opisania tego doświadczenia, wskazując, że kojarzy się ono z uczuciem. Zaskakujące jest to, że dla większości respondentów doświadczenie religijne jest postrzegane jako trwałe, mimo braku wyraźnej zdolności do jego opisania lub zrozumienia.

Znaczący odsetek młodzieży z ZSZ twierdzi, że nigdy nie przeżył doświadczenia religijnego. Taka deklaracja może budzić zaniepokojenie, zwłaszcza w kontekście słów Władysława Granata, który podkreśla, że wiara połączona z miłością prowadzi do chrześcijańskiego doświadczenia Boga, stanowiącego fundament relacji z Nim. Brak przeżyć religijnych u młodzieży może wskazywać na brak zaangażowania duchowego lub trudności w rozwoju religijności, co w skrajnych przypadkach może skutkować kryzysem wiary.

Rozumienie przeżycia religijnego w LO

Inaczej przedstawia się sytuacja w grupie uczniów liceów ogólnokształcących. Respondenci z tego środowiska w większości podejmują próbę definicji przeżycia religijnego, oferując zróżnicowane interpretacje. Dla niektórych jest to wspólne dzielenie się wiarą, dla innych – osobiste zetknięcie z Bogiem, dostrzeżenie Jego obecności w drugim człowieku lub poczucie bliskości i bezpieczeństwa wynikające z relacji z Bogiem.

Te różnorodne wypowiedzi znajdują odzwierciedlenie w literaturze psychologicznej. Gordon Allport zauważa, że osobiste doświadczenia religijne nastolatków są niezwykle zróżnicowane. Niektórzy odkrywają skłonność religijną nagle, inni przypisują ją wyjątkowym wydarzeniom, takim jak konfirmacja czy Pierwsza Komunia. Wielu młodych ludzi doświadcza ambiwalencji w wierze, przechodząc od egzaltacji do zwątpienia i melancholii. Różnorodność tych przeżyć podkreśla indywidualny charakter religijności, zależny od emocjonalnych i duchowych predyspozycji jednostki.

Wnioski z badań

Ankieta na temat rozumienia przeżycia religijnego ukazuje istotne różnice między grupami badanej młodzieży. Licealiści cechują się większą dojrzałością religijną, ich wypowiedzi są bardziej osobiste i przemyślane. Z kolei uczniowie ZSZ wykazują mniejszą refleksję nad przeżyciami duchowymi, co może wskazywać na niedojrzałość religijną lub brak głębszego zaangażowania w życie religijne.

Jednakże, ograniczenia badania – takie jak mała liczebność próby i brak wszechstronnych metod – nie pozwalają na wyciągnięcie jednoznacznych wniosków. Niemniej, zauważalny brak przemyśleń nad przeżyciem religijnym u części młodzieży może w przyszłości prowadzić do wykształcenia niedojrzałej religijności. W pluralistycznym społeczeństwie, w którym czynniki zewnętrzne tracą na znaczeniu, większy nacisk należy kłaść na rozwijanie głębokiego, wewnętrznego doświadczenia wiary.

Znaczenie przeżycia religijnego dla rozwoju młodzieży

Przeżycie religijne odgrywa kluczową rolę w rozwoju osobowości młodzieży, stanowiąc fundament ich duchowego i emocjonalnego wzrostu. Brak takich doświadczeń może wskazywać na problematyczne podejście do religii, wynikające z niedostatecznego wsparcia ze strony rodziny, środowiska szkolnego czy wspólnoty religijnej. Dlatego ważne jest, aby proces edukacji religijnej uwzględniał zarówno intelektualny, jak i emocjonalny wymiar wiary, wspierając młodzież w poszukiwaniu autentycznych przeżyć duchowych.

Podsumowanie

Rozumienie pojęcia „przeżycie religijne” różni się w zależności od poziomu dojrzałości i zaangażowania religijnego młodzieży. Wyniki badań wskazują, że licealiści wykazują większą świadomość i zdolność do refleksji nad tym aspektem życia duchowego, podczas gdy młodzież z ZSZ częściej deklaruje brak takich doświadczeń. Ta różnica podkreśla potrzebę intensywniejszej pracy wychowawczej i duszpasterskiej, aby pomóc młodzieży w odkrywaniu głębszego sensu i wartości religii w ich życiu.


[i] W. Granat, jw. s. 221. Cytaty z Pisma św. podano za: Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Poznań – Warszawa 1980.

[ii] Por. R. Jaworski, J. Wichorowski, jw. s. 17-19.

[iii] G. W. Allport. Osobowość i religia, jw. s. 122.

[iv] R. Jaworski, J. Wichorowski, jw. s. 19-20.

[v] Por. J. Mariański. Kondycja religijna i moralna młodych Polaków. Kraków 1991. s. 97.

Radość ze Zmartwychwstania

5/5 - (5 votes)

Wiara i nadzieja chrześcijanina wypływa z Chrystusowego odkupienia. Misterium Paschalne znajduje swój sens i cel w zmartwychwstaniu. Każdy zanurzony przez chrzest w Jego zbawcze dzieło ma też udział w radości zmartwychwstania. Dotyczy to zarówno obietnicy życia wiecznego i codziennego powstawania z martwych.

On przywraca nam tę równowagę i pokój wyzwolonego ducha. Wszystkie możliwe dolegliwości, których człowiek doświadcza wprowadzają go w tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Otrzymana łaska i trwanie w Nim w komunii, nie uwalnia nikogo od cierpienia, duchowego i fizycznego.

Brat Max Thurian podaje przykład św.Pawła (2Kor 12,7-10; 13,4).Apostoł dostępując licznych objawień, wskazujących na bliski kontakt ze zmartwychwstałym Panem doświadcza jednocześnie cierpienia w zmaganiu się z „wysłannikiem szatana”.

Doznaje również dotkliwych cierpień fizycznych, których do końca nie wyjawił. Ten „oścień dla ciała” jest symbolem wszystkich cierpień, zwłaszcza duchowych paraliżujących zdolność do przeżywania więzi z Bogiem. Niepokój, zwątpienie, brak wiary i nadziei spowodowany jest często cierpieniem fizycznym . Świadomość przeżywania go w jedności z krzyżem Chrystusa powinno wypełniać nas radością (Kol 1,24).

Ciężkie doświadczenia burzą radość i pokój serca. Może to być poczucie zupełniej bezradności i rozpaczy wobec nadchodzącej śmierci, doświadczenie trwałego kalectwa, upośledzenie fizyczne, czy cierpienie natury uczuciowej lub psychicznej: „Bolesny oścień może stanowić stan depresyjny, spowodowany kompleksem odrzucenia lub poczucia winy. Być może psychoterapeutyczne leczenie okaże się nieskuteczne i trzeba będzie żyć, istnieć z bolesnym choć irracjonalnym uczuciem, że nigdy nie było się kochanym tak, jakby się tego pragnęło, że się jest pogardzanym, krytykowanym, oskarżanym. Zapewne rozum łatwo da się przekonać, że tak nie jest, ale obce ciało nerwicy, powodujące rozdwojenie osoby, pozostanie niby przeszywający duszę miecz.”10

Bóg nie jest autorem ludzkiego upokorzenia. On nie zsyła na nas klęsk, niepowodzeń czy kataklizmów. Nie cieszy się z naszych załamań, lęku czy upadku.11

Bóg pozwala nam „stale na nowo zaczynać”.12

Nie opuszcza nas w ciemnościach i jest światłem, które rozprasza mrok: „Jezu tyś jest światłością mej duszy, niech ciemność ma nie przemawia do mnie już. Jezu Tyś jest światłością mej duszy, daj mi moc przyjąć dziś miłość Twą.”13(kanon z Taiz)

Wiara pozwala nam przeżywać nasze doświadczenia z nadzieją, że mogą one stać się źródłem nowego życia. „Tylko pragnienie jest światłem” (fragm.kanonu).

Apostoł zapewnia, że wystarczy nam łaski Zmartwychwstałego, aby wzbudzić w sobie moc (2Kor 12,9-10), wolę walki o życie, o uświęcenie naszego człowieczeństwa przez przyjęcie z radością ościenia w swoim ciele. Wyznanie, iż wzniesie okrzyk radości, Wszechmogący panuje nad nami zmusza je, by służyły Jego chwale.14

Tylko w sercu wyciszonym dojdzie do radosnego spotkania z Jezusem. On pokona nasz strach i zniechęcenie. W Nim mamy udział w pełni radości i miłości Boga:

„Owego dnia powiedzą Jerozolimie:
Nie bój się, Syjonie!
Niech nie słabną twe ręce!
Pan, twój Bóg jest pośród ciebie,
Mocarz – On zbawi,
Uniesie się weselem nad tobą,
odnowi swą miłość,
wzniesie okrzyk radości,
jak w dniu uroczystego święta
(Sof 3,16-18)


5. por.List z Taiz na 1993 r. s.7.

6. por.reguła s.56.

7. por.List z Taiz na 1993r. przypis 17.

8. por.List z Taiz na 1994 r. s.2.

9.R. Schutz. Zbudź się do radości. Listy i modlitwy. Poznań. 1993 s.23

10. M.Thurian. O Eucharystii i modlitwie. s.149.

11. por.List na 1989 r. s.4. przypis 18.

12. List na 1994 r.

13. por.R.Schutz. Modlitwa źródło … Kraków.1994. s.39.

14. M.Thurian. O Eucharystii i modlitwie. s.151.