„Operacja Nadzieja”

5/5 - (1 vote)

„Rada Dzielenia” jest spokrewniona z o wiele wcześniejszą akcją pod nazwą „Operacja Nadzieja”. Nie posiada ona jednolitej, trwałej struktury organizacyjnej ani długoterminowych planów działania, ma bowiem charakter doraźny i docelowy. „Operacja Nadzieja” sięga początków lat sześćdziesiątych, a nawet wcześniejszych.

W Rzymie 1958 r. brat Roger spotyka dwóch biskupów: bpa Valdivii Santosa i bpa Talca z Chile Manuela Larraina, którzy przedstawili mu dramatyczną sytuację swojego kraju, podczas obrad I sesji Soboru poznał też innych biskupów Ameryki Łac.:kard. Silva z Chile, Dom Antonio Fragoso z Brazylii, Dom Helder Camara z Recife.[33]

Trzy lata później wielkie trzęsienie ziemi w Chile zwiększyło rozmiary ludzkiej tragedii. Po tym wydarzeniu bp Larrain zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z braćmi z Taiz oddaje rolnikom ziemię należącą do biskupstwa. Od tej pory Wspólnota aktywnie włącza się do pomocy na rzecz krajów Ameryki Południowej.

Przy pomocy pierwszej zbiórki pieniędzy zorganizowanej podczas uroczystości otwarcia Kościoła Pojednania (i później – sierpień 1962 r.) można było przystąpić do utworzenia spółdzielni produkcyjnej, która zapewniłaby pracę i środki utrzymania dla młodych żyjących na wsi. Ludność wiejska stanowiła wówczas 2/3 ogółu ludności tego kraju.

Notowano ogromny przyrost ludności, z którym – jak twierdzi brat Roger – nie poradziłby sobie rząd nawet rozwiniętego gospodarczo kraju europejskiego.34

W grudniu 1962 r. biskupi przybywają do Taiz, aby prosić o dalszą pomoc. Brat Roger odczytuje tę wizytę jako ponaglenie samego Boga i umocnienie mimo własnej ograniczoności i słabości.

Styczeń 1963 roku to moment oficjalnego ogłoszenia „Operacji Nadzieja”, które odbyło się na pierwszej konferencji prasowej zorganizowanej przez przeora w celu nagłośnienia złej sytuacji Ameryki Łacińskiej i poruszenia tzw. opinii publicznej, od której oczekiwano pozytywnej reakcji.

15 maja 1952 r. odbyła sią następna konferencja z udziałem prasy. Brat Roger powiedział wtedy: „Jeśli pragniemy jedności chrześcijan, to nie po to, by pomnożyć nasze siły przeciw innym ludziom, ale by wieść ku zgodzie i ku jedności tych, którzy mają prawo oczekiwać od nas wypełnienia powierzonej nam misji głosicieli pojednania (…).

Dlatego spośród tylu ludzi wybraliśmy właśnie tych? Dlatego przede wszystkim, że od dwudziestu blisko lat obserwuje się na tym kontynencie wielkie napięcie pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań, że położeniu już i tak pod wieloma względami niezmiernie trudnym konflikt wyznaniowy w znacznym stopniu komplikuje sytuację duchową. Ponad 200 milionów mieszkańców Ameryki Południowej otrzymało chrzest; nasze pokolenie będzie musiało zdać sprawę z losu tych ochrzczonych, gdy z takich czy innych przyczyn mieli się oni sprzeniewierzyć przyrzeczeniu danemu na chrzcie.

A poza tym, jak każdemu wiadomo i na co już zwracałem uwagę, prospektywa roztacza przed nami groźny widok (…) wybraliśmy przede wszystkim ten kontynent, gdzie najbardziej rośnie liczba ludności, by na nim zakotwiczyć znaki nadziei życia, co nie znaczy, że później nie pospieszymy z pomocą ku innym regionom.”35

Pod hasłem „Podziel się chlebem” Taiz koordynowało pomoc dla Ameryki Południowej. Zwracano uwagę szczególnie tam gdzie akcja jednoczyła w działaniu parafie protestanckie i katolickie co budowało jej ekumeniczny wymiar. Do pracy na rzecz Ameryki Łacińskiej włączyli się specjaliści”.36

Działania Wspólnoty oparte były na bazie danych przez nich opracowanych.

Prospektywa – nauka zajmująca się prognozami gospodarczymi świata. Dawała ona pewne podstawy naukowe w rozstrzyganiu problemów tego regionu. Wspólnota chciała w ten sposób oprzeć się na obiektywnych i kompetentnych opiniach w tej sprawie.

Taiz nie uprawia działalności charytatywnej stosując półśrodki. Aby pomoc okazała się skuteczna trzeba było szukać szerszych rozwiązań gospodarczych. Postulat ten jest wciąż aktualny wobec tzw. Krajów Trzeciego Świata; jednak poważne bariery polityczne paraliżują zmiany systemowe.

Jesienią 1964 r. biskupi południowo-amerykańscy dzielą swą troskę duchową ze Wspólnotą. Brakuje Pisma św. I tym razem zbiórka okazała się skuteczna. Wydrukowano milion egzemplarzy w przekładzie hiszpańskim z uwzględnieniem odrębności językowych charakterystycznych dla Ameryki Łacińskiej. Ponadto tekst został przejrzany przez biblistów katolickich i protestanckich, aby wyeliminować największe rozbieżności.37

Innym wyrazem solidarności w duchu ekumenicznym wobec Latynosów było udzielenie bezinteresownie gościny studentom tego regionu w Taiz, którzy nie posiadali żadnych środków na pokrycie kosztów związanych z nauką.

Takie były początki. Długa jest lista działań w ramach „Operacji Nadzieja” liczącej sobie dzisiaj 32 lata. Pozwoliła zanieść pomoc ofiarom klęsk żywiołowych (susza w Sahelu, powódź w Bangladeszu, trzęsienie ziemi w Armenii i Włoszech.38 W 1988 r. rozpoczęła sią akcja na rzecz dzieci w Etiopii i nadal jest kontynuowana. Obecnie realizowana jest pomoc na 4 kontynentach:

  • w Afryce – zbiórka dla głodujących i trędowatych w Etiopii
  • zbiórka i pomoc medyczna dla dzieci osieroconych przez AIDS w Tanzanii i Ugandzie
  • w Europie – m.in. w Bośni
  • w Azji – dzieciom w Bangladeszu
  • w Ameryce Łacińskiej – dzieciom w północno-wschodniej Brazylii.

W Polsce istnieje zarejestrowana fundacja „Operacji Nadzieja” w Poznaniu.
—————————–
33. K.Spink. …Założyciel…, dz. cyt., s.83.

34. J.M. Paupert. Taiz i Kościół jutra dz.cyt., .114.

35. Tamże, s. 113-114.

36. Pierre Sudreau, Louis Maire, przewodniczący Światowej Rady FAO, Rudolf Rezsohazy, działacz międzynarodowego ruchu rozwoju spółdzielczości, Claude Gruson, dyrektor naczelny INSEE, Armand Descout, sekretarz generalny ośrodka współpracy . W ramach komisji istnieje komitet kontroli finansowej.” tamże, s.117.

37. Podobną akcję powtórzono dwadzieścia pięć lat później z okazji uroczystości religijnych związanych z obchodami Tysiąclecia Chrztu Rusi, na które zaproszono braci z Taiz (w 1989 r.).

38. Polska otrzymała też taką pomoc po ogłoszeniu stanu wojennego w 1981 r.

Misja Taiz w Europie Wschodniej

5/5 - (2 votes)

Misyjną pracę Apostołów Pojednania podzieliłam na trzy bloki regionalne:

  • Misja w Europie Wschodniej – w krajach byłego bloku wschodniego (Czechosłowacja, Węgry, Jugosławia, Niemcy Wsch., Polska)
  • Misja w Indiach
  • Misja „na Zachód”15

Do roku 1986 nie było możliwości utworzenia fraterni w krajach Europy Wschodniej. Począwszy od lat sześćdziesiątych Wspólnota nawiązała kontakty osobiste z chrześcijanami, którzy długie lata pozostawali w izolacji. Jednak ta część Starego Kontynentu nie została odrzucona ani zapomniana. Bracia wyjeżdżali do Polski, Czechosłowacji, na Węgry, do Niemiec i Rosji. Czynili to z wielką dyskrecją, aby nie narażać swoich przyjaciół. O tym jak bardzo utrzymywano to w tajemnicy świadczą braki jakichkolwiek informacji w pismach Wspólnoty na temat „misji wschodniej”.

Trzeba było trzydziestu lat, aby ten trudny zasiew Słowa na Wschodzie mógł w pełni zaowocować.

Misja wschodnia to doświadczenie Kościoła trwającego w katakumbach, a jego wyjście do świata nie przypominało triumfalnego zwycięstwa. Fala ateizmu programowanego i praktyczny materializm przez lata ukształtowały określony sposób postrzegania świata, człowieka, a Boga kreowała jako narzędzie zniewolenia. Pisze o tym Maria Kaplan – deputowana do czeskiego i słowackiego parlamentu w świadectwie zamieszczonym w „Liście z Taiz”:

„Chrześcijanie mają do złożenia ważne świadectwo. Droga Chrystusa nie jest nigdy drogą zwycięską, to droga służby, pracy, poświęcenia. Widzimy coraz więcej ludzi interesujących się wiarą chrześcijańską, ale wiemy dobrze, że naród nie jest chrześcijański, że czterdzieści lat totalitaryzmu bardzo ograniczyło życie Kościoła.”16 W Liście Maria Kaplan wspomina pobyt braci z Taiz. Ich wizyty w domach chrześcijan były wielkim wsparciem także dla niej – matki dziesięciorga dzieci i dla rodzącej się wspólnoty modlitwy. Co piątek zbierali się na modlitwie wszyscy poszukujący źródeł wiary, umocnienia duchowego, przychodzili nawet nieochrzczeni.

Piątkowe spotkania wyzwalały siłę i moc do służby innym ludziom np. więźniom politycznym, stały się zaczynem pracy apostolskiej, rozbudzały postawy prospołeczne, a nawet głęboko patriotyczne. Może właśnie dzięki tym podziemnym korytarzom żyjącego Kościoła, dzięki orędziu przebaczenia w narodzie i nadziei pojednania tzw. „aksamitna rewolucja” w Czechosłowacji 1989 r. była możliwa bez przelewu krwi.

Brat Roger ze swoimi braćmi odwiedzał kraje „bloku wschodniego”. Podczas organizowanych z wielkim trudem zgromadzeń modlitwy nie mógł jednak przemawiać publicznie. Konieczna była wówczas zgoda władz, które niechętnie przyglądały się tym wizytom. Brat Roger zachowując się zgodnie z zakazem nie przemawiał na forum, ale do wielu na powitanie wypowiadał słowa nadziei:

„Chrystus Zmartwychwstał”. Jeden z uczestników modlitwy Radim Palous przypomina sobie prywatne spotkanie, na którym Brat Roger powiedział znamienną formułę solidarności skierowaną nie tylko do tych nielicznych, lecz do całego narodu: „skoro tak jak wy, nie mogę mówić, będę z wami milczał”. Dla wielu zniechęconych był to budujący znak milczącego zrozumienia.

W byłej Czechosłowacji miały miejsce takie spotkania mniejszych grup animowanych przez młodych, którzy przybyli z Taiz. Młodzi świeccy wspomagali braci nie tylko w Taiz, ale też w ich misji. W Liście czytamy: „Początkowo przyjeżdżali tylko bracia ze Wspólnoty, wkrótce dołączyli do nich młodzi z wielu krajów, co pozwoliło znacznie rozszerzyć wizyty. Chodziło o to, żeby podtrzymywać chrześcijan prześladowanych, ostrożnie i roztropnie wspierać inicjatywy, które można było zrealizować, nie ulegać lękowi i zniechęceniu.”17

Aby spotkania mogły się odbyć konieczny był turystyczny kamuflaż. Podczas drugiej wizyty brata Rogera w Czechosłowacji w 1988 r. w modlitewnym skupieniu brał udział Vaclav Havel – późniejszy prezydent nowego państwa. Było ono już zapowiedzią tego co nowe.

„Rewolucja była doświadczeniem siły jedności, teraz trzeba przeprowadzić reformy i zachować wolę pojednania się całego społeczeństwa.”18

Młodzi Węgrzy wspominają równie dawne kontakty ze Wspólnotą. Już od początku lat osiemdziesiątych bracia podejmowali próby zorganizowania tu spotkań modlitewnych (1983). Zakaz władz powielania tekstów, wyraźne ostrzeżenia ze strony rządu węgierskiego i narażenie na sankcje karne wielu Węgrów uniemożliwiły realizację tego planu. Bracia nie zrezygnowali jednak z misji. Wkrótce brat Roger i bracia odwiedzili Budapeszt z wizami turystycznymi. Łączność pomiędzy kolejnymi miejscami ich odwiedzin pozwoliła na sprawne pielgrzymowanie z kościoła do kościoła.

Pierwszym wielkim krokiem naprzód był wyjazd grupy tysiąca Węgrów na Europejskie Spotkanie Młodych w Rzymie w 1987 r. Ta ogromna wyprawa inicjowana przez jednego z braci i samych Węgrów powiodła się. Akcja rozszerzała się koncentrycznie wokół Taiz, czego dowodem jest fakt, że rok później do Paryża na spotkanie młodych pojechało 2000 Węgrów.

Spotkanie młodych ze Wschodu i Zachodu w dniach 28 kwietnia do 1 maja 1989r w Pcsu (które zgromadziło 15 tysięcy ludzi) pozwoliło na oficjalne otwarcie bram tego kraju Chrystusowi i całej Europie.

Do zorganizowania modlitwy w Pcsu przyczynił się aktualnie biskup tego miasta (sekretarz konferencji episkopatu węgierskiego). wiadectwa młodych Węgrów świadczą o niezwykle skutecznej misji ewangelizacji tego kraju.

Jeszcze przed Europejskim Spotkaniem Młodych (ESM) w Budapeszcie w jednym z Listów zamieszczone są liczne wypowiedzi opisujące odnowę życia duchowego. Dziełem Ducha więtego była z pewnością duża liczba chrztów wśród młodzieży, ożywione życie w parafiach i nadzieja na ich pojednanie gdyż w ustroju socjalistycznym starano się dzielić ludzi czasem wewnątrz tego samego Kościoła.”19

Jedna z uczestniczek -pomagająca w organizacji- spotkania w Pcsu dzieli się troską o przemiany zachodzące w jej kraju.20 Dosyć interesujące wydaje się przedstawione przez nią pięć fundamentalnych zasad – warunków odnowy życia dotyczą one wszystkich krajów wyzwalających się spod socjalistycznego terroru.Węgrzy stali się nie tylko pielgrzymami i dobrymi gospodarzami spotkań. Uczestniczyli też w wyprawach do Rumunii, aby tam wspólnie z młodymi modlić się i włączyć ich w pielgrzymkę pojednania. Zaproponowali też spotkania modlitewne i wspólne przejazdy autokarowe z Budapesztu na ESM do Pragi (2500 Rumumów), rok później liczba wyjeżdżających podwoiła się. Jest to przykład ofiarności i gorliwości w głoszeniu orędzia pojednania wśród chrześcijan Europy środkowo-wschodniej, rozdartej dziejowymi przemianami w dobie upadającego komunizmu. Dobrze się stało, że proces jednoczenia się Europy rozpoczął się na płaszczyźnie odnowy duchowej, Wspólnota Taiz pomogła Kościołom tych krajów wskazać młodemu pokoleniu tego, który jest źródłem pokoju i pojednania – na Chrystusa Zmartwychwstałego. To Jezus Chrystus łączy wszystkich chrześcijan, a nie Taiz. Wspólnota nie zatrzymuje młodych dla siebie, powierza ich Chrystusowi – aby jego umieranie dla świata było dla nich źródłem ufności i znakiem powstania do nowego życia.21

Rosyjscy chrześcijanie prawosławni włączyli się w ekumeniczne posłannictwo Wspólnoty już w 1962 r.. Kontakty z patriarchami Kościoła Prawosławnego (Nikodemem z Leningradu, Athenagorasem z Konstantynopola) sięgają czasów Soboru Watykańskiego II.

Patriarcha Nikodem w 1962 r. poświęcił ikonę Matki Bożej w Taiz. Chrześcijanie z Rosji długo nie mogli odwiedzać Taiz, ale na wzgórzu zawsze było dla nich miejsce. Modlitwa w Taiz zawiera wiele elementów charakterystycznych dla prawosławia: – śpiew chóralny (zwłaszcza kanon „Gospodi pomiłuj”), modlitwa nad krzyżem, mała cerkiew nieopodal Kościoła Pojednania, ikony rosyjskich mistrzów (ikona Krzyża, Matki Bożej Włodzimierskiej, ikona Trójcy więtej – symbol gościnności i in.).

Brat Roger odwiedził Rosję dwukrotnie (1978 i 1988 r.).

W 1988 r. został zaproszony na uroczystości 1000-lecia chrztu Rusi. Na prośbę patriarchy Moskwy Pimena Wspólnota zajęła się drukiem Nowego Testamentu dla Rosjan. W ramach „Operacji Nadzieja” bracia złożyli dar w postaci miliona egzemplarzy w rosyjskiej wersji Tysiąclecia. Chrześcijanie rosyjscy z Moskwy, Kijowa, Mińska i Leningradu otrzymali je w prezencie w marcu 1989 r. O misji Wspólnoty na terenie Rosji poza tym wspaniałym aktem i wyjazdami świeckich grup ewengelizacyjnych, niewiele wiadomo.

Kraj ten na całym swym obszarze stanowi dla misji ogromne zadanie dla Kościoła.22 W jednym z Listów młodzi, którzy uczestniczyli w spotkaniach w Taiz i ESM w Pradze, opisują swoją pielgrzymkę zaufania do krajów Rosji. Na Litwie w 1991 r. rozegrały sią wówczas krwawe walki o niepodległość. Młodzi z grupy ewangelizacyjnej piszą: „Mimo że nie zawiadomiliśmy nikogo wcześniej, grupa młodych ludzi ruszyła w drogę, by nam towarzyszyć w improwizowanej pielgrzymce po kraju pokrytym śniegiem. Zatrzymywaliśmy się w wioskach, gdzie ludzie – dzieci i dorośli zbierali się w jednym z domów na spotkanie i modlitwę. Czasami przychodził ksiądz, odprawić w domu Mszę św. Czasem szkoła była miejscem spotkania z dziećmi, nauczycielami i modliliśmy się w jednej z klas.”23

Brat Roger często podkreśla fakt, że w Rosji wiara przetrwała dzięki ludziom starym, zwłaszcza sędziwym kobietom („babuszkom”). One zachowały głęboką wiarę mimo kilkudziesięciu lat prześladowań, osobistych doświadczeń syberyjskich obozów i socjalistycznej indoktrynacji.
Naród rosyjski zachował w sobie wiele pytań o wiarę, o Kościół.24

Nowe wspólnoty katechumenów, wspólnoty modlitewne, grupy charytatywne są tym ogniem oczyszczającym Kościół z kilkudziesięcioletniej skompromitowanej historii.

Brat Roger w „Liście do wspólnot” pisze: „w pojedynkę niewiele zdziałasz dla innych, ale we wspólnocie, którą przenika miłość Chrystusa, niemoc przemieni się we wspólne tworzenia. A kiedy wspólnota jest zaczynem pojednania w Kościele, wtedy niemożliwe staje się możliwe.”Wobec wciąż aktualnego konfliktu zbrojnego w krajach byłej Jugosławii nie można nie wspomnieć i tego miejsca. „Kontakty Taiz z byłą Jugosławią utrzymywane są już od dawna. Od 19 lat jeżdżą tam bracia z Taiz lub młodzi wysyłani przez Wspólnotę, a młodzi z różnych regionów kraju przyjeżdżają do Taiz i na spotkania europejskie.”25

Owocem tych kontaktów było modlitewne spotkanie młodych Europy Wschodniej w Lublanie w 1987 r.
Już na samym początku działań wojennych pielgrzymka zaufania dotarła do walczących narodów. W Liście odnajdujemy jej ślad. Grupa młodych reprezentująca zwaśnione strony (Serbię, Chorwację, Bośnię) doprowadziła do spotkania patriarchy Serbskiego Kościoła Prawosławnego z kardynałem Zagrzebia, po którym wystosowali apel o pojednanie i pokój do wszystkich biorących udział w konflikcie.

W ramach „operacji nadzieja” od lata 1992 r. dzieci z Bośni znalazły schronienie w Taiz.26

Chciałabym wspomnieć jeszcze krótko o naszym zachodnim sąsiedzie – Niemczech (wówczas Wschodnich) i o Polsce. Od 1962 r. niemieccy chrześcijanie wspierani obecnością i modlitwą -umacniani w cennych inicjatywach- stawiali opór lękowi i zniechęceniu.Tutaj już w latach siedemdziesiątych było możliwe zorganizowanie wielkich spotkań modlitewnych w Kościołach Drezna, Magdeburga, Erfurtu, Lipska, Schwerinu czy wreszcie Berlina Wschodniego.

Wypełniły się one młodymi. W 1986 r. w Berlinie razem z Bratem Rogerem, który uczestniczył w tych spotkaniach regularnie od 1980 r. w modlitwie brali udział:
kardynał Meisner i biskup luterański Forck.

„W dniach poprzedziających zburzenie muru berlińskiego w 1989 r. przed wyruszeniem na rozstrzygające manifestacje wiele osób śpiewając kanony z Taiz modliło się w kościołach o pokojowy i wolny od nienawiści ich przebieg.”27Kontakty Taiz z naszym krajem trwają 25 lat. W latach 1964 i 1968 odwiedził Taiz, jako jeden z pierwszych gości z Polski, biskup, potem Kardynał Karol Wojtyła. Wrócił tam po raz trzeci w roku 1986 jako papież. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych odkryła Taiz dla Polski Aniela Urbanowicz, współzałożycielka warszawskiego KIK-u. Po stracie najbliższych w obozach koncentracyjnych, całym sercem przyjęła przesłanie pojednania płynące z burgundzkiego wzgórza i gorąco zachęcała młodych Polaków do wsłuchania się w nie.

Pierwsza wizyta braci w Polsce to rok 1971 – zaproszenie na KUL. Od tej chwili każdego roku młodzi Polacy mogli się zobaczyć z braćmi na kilkudniowych spotkaniach, początkowo bardzo dyskretnie organizowanych w klasztorach czy sanktuariach:

1972 – Chludowo pod Poznaniem
1973 – Piekary Śląskie i kościół sw. Anny w Warszawie (z bratem Rogerem)
1974 – Licheń
1975 – Piekary Śląskie (z bratem Rogerem)
1977 – Lubiń k.Kościana
1978 – Kokoszyce
1979 i 1981 – Katowice i Piekary (z bratem Rogerem.

Od pierwszego Spotkania Europejskiego w Rzymie (1980) młodzi Polacy coraz liczniej w nich uczestniczą, a od kilku lat jest ich zawsze kilkadziesiąt tysięcy. Polskę brat Roger zna dobrze.

Trzykrotnie brał udział w pielgrzymce robotników do Piekar Sląskich. Był w Katowicach (1979, 1981) w Warszawie (1981, 1987) i na VI Światowym Dniu Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.
Warszawska Akademia Teologii Katolickiej przyznała bratu Rogerowi tytuł honoris causa. Na dyplomie doktorskim umieszczono uroczystą formułę, której fragment warto przytoczyć:”Założycielowi i przeorowi ekumenicznej Wspólnoty Taiz, symbolowi odnowy chrześcijaństwa, niestrudzonemu szermierzowi w służbie pojednania, w służbie ludziom poszukującym, szczególnie młodym, światu ubogich przezwyciężeniu gorszącego podziału chrześcijaństwa. Autorowi licznych prac, tłumaczonych również i na język polski, a poświęconych przede wszystkim sprawie wspólnoty Kościołów chrześcijańskich, wypróbowanemu przyjacielowi umiłowanej przezeń Polski, do której wielokrotnie pielgrzymował rozpalając wśród Polaków, zwłaszcza młodych ducha zaangażowanie na rzecz pokoju i poprawy stosunków międzyludzkich. Jednemu z największych autorytetów moralnych dzisiejszego chrześcijaństwa.”28

Dwadzieścia lat temu do Wspólnoty został powołany Polak z Wrocławia – brat Marek. Nie od razu mógł jednak pozostać we Wspólnocie (po raz pierwszy był w Taiz w 1972 roku). Po drugiej wizycie w 1975 r., kiedy zatrzymał się w Taiz na dłużej, musiał wrócić do kraju, aby uzyskać legalne pozwolenie opuszczenia Polski. Nie od razu mógł jednak pozostać we Wspólnocie (po raz pierwszy był w Taiz w 1972 roku). Po drugiej wizycie w 1975 r., kiedy zatrzymał się w Taiz na dłużej, musiał wrócić do kraju, aby uzyskać legalne pozwolenie opuszczenia Polski.”Z powodu ważnych spraw państwowych, „trzy lata oczekiwał na wydanie paszportu. W 1978 r. wyjechał do Taiz z błogosławieństwem biskupa Mariana Przykuckiego (diec.poznańska).
Niedaleko Taiz w katolickiej wspólnocie zakonnej – żeńskiej sióstr św. Andrzeja służą dwie Polki: siostra Bożena i Małgorzata.

Mieszkające w sąsiedniej wiosce Ameugny, siostry pomagają braciom z Taiz w przyjmowaniu pielgrzymów, zwłaszcza tych którzy zdecydowali się pozostać we wspólnocie na dłużej (kilka miesięcy, rok). Opiekują się dziewczętami, a bracia towarzyszą chłopcom, w ich formacji duchowej. Pomagają młodym „permanentom” odkrywać wewnętrzne dary, ewangeliczne talenty, aby rozpoznali swoje powołanie, nie tylko zakonne.

Ze względu na dużą grupę dziewcząt z Polski mieszkających u sióstr – wśród których żadna nie była Polką, i nie mówiła w tym języku – zrodziła sią potrzeba wydelegowania przez Matkę Generalną Zgromadzenia Sióstr Urszulanek, jednej z nich na prośbę Wspólnoty z Taiz.

Od 4 lipca 1994 r. siostra Bożena służy nie tylko Polkom, ale i Rosjankom, Litwinkom i Słowaczkom. Od września 1994 r. pomaga jej siostra Małgorzata z warszawskiego centrum Szarych Urszulanek. Siostry pomagają Wspólnocie także w prowadzeniu korespondencji z Taiz i w kolportażu „Listu z Taiz”.


13. Lista z Taiz. 1990/5.s.8.

14. R.Schutz. Modlitwa-źródło współczującej miłości. Kraków 1994.s. 110.

15. termin: „misyjność na Zachód” obejmuje kraje wysoko rozwinięte – wielkie miasta – pustynie. Ze względu na brak dostatecznego materiału źródłowego nie rozwijam tego tematu.

16. List z Taiz. 1991/2. s.7.

17.List z Taiz.1994/3. s.7.

18. List z Taiz.1990/5. s.2.

19. List z Taiz. 1991/4. s.2.

20. 1) Nawrócenie – konieczność rozróżniania pojęć: „wiara” a „religijność” nawrócić się to stanąć odważnie wobec prawdy, wobecwłasnego sumienia, nawrócić się to oddać się do dyspozycji Chrystusowi.

2) Pojednanie – dotyczy szczególnie chrześcijan: „Naszym obowiązkiem jest szukanie pojednania. Pojednanie jest równie konieczne między różnymi ruchami kościelnymi, które u nas powstają. Czasem ci, którzy są ich członkami, widzą jedynie swój ruch i zapominają o jedności Kościoła. Daleko jest jeszcze do pojednania między Kościołami, nawet jeśli częste są dobre kontakty osobiste.” (List z Taiz 1991/5).

3) Budowanie wspólnoty parafialnej – misja apostolska wobec tych, którzy nie mają tyle sił, aby do niej dołączyć, tych których wewnętrzne zranienia czy zgorszenie oddaliły od parafii.

4) Formacja duchowa – troska o kształtowanie i rozwijanie darów ducha poprzez pogłębianie źródeł wiary, nauczanie, sakramenty.

5) Aktywne życie społeczne i kulturalne – w duchu odpowiedzialności i posłannictwa wobec zdechrystianizowanego społeczeństwa. Chrześcijanin nie może być człowiekiem wyizolowanym, ma do spełnienia zadanie zgodnie z własnym charyzmatem.

List z Taiz.1991/5 s.7

21. Animatorzy spotkań wspominają: „Na Węgrzech wydawało się nam istotne żyć znakami pojednania wewnątrz naszego własnego Kościoła. Przebiegają bowiem przezeń liczbę podziały i napięcia. Jak próbować zrozumieć się nawzajem i stworzyć znaki komunii? (…) Jednocześnie rozpoczęliśmy codzienną modlitwę w naszym Kościele w centrum miasta, na której do dziś spotykają się: młodzi z Budapesztu.” List z Taiz. 1991/4. s.7.

22. Obecnie Kościół Polski wspomaga rosyjskie kościoły katolickie, wysyłając kapłanów, a także osoby świeckie do pracy wśród chrześcijan za wschodnią granicą. Wieloletnie kontakty z rosyjskim Kościołem Prawosławnym są kontynuowane. Na ostatnich ESM w Wiedniu i Monachium bratu Rogerowi towarzyszył delegat Prawosławnego Patriarchy Moskiewskiego.

23. List z Taiz. 1991/3. s.7.

24. Tendencje tradycjonalistyczne zamykające Kościół na nowe możliwości kontrastują w wielką ekumeniczną otwartością (również na inne religie niechrześcijańskie np.Buddyzm(. W latach siedemdziesiątych do dziewięćdziesiątych Kościół rozwijał się dzięki silnej osobowości prawosławnego kapłana Ojca Aleksandra Mienia – głosiciela Prawdy i niestrudzonego duszpasterza. O.Mień reprezentował Kościół prawosławny w jego szerokim horyzoncie spojrzenia na człowieka, na wiarę, religię i wiedzę. Był znakiem walki Kościoła prawosławnego w obronie prawdy, prawa do samostanowienia i własnej tożsamości chrześcijańskiej. Ofiarna miłość i praca takich kapłanów była solą wiary na ziemi rosyjskiej i zaczynem pojednania dla głęboko poranionego narodu i podzielonego Kościoła. Nowa Dierewnia i inne sanktuaria żywej wiary odbudowują rosyjski Kościół prawodławny na fundamencie Jezusa Chrystusa. „List” 7/8/1993 Kraków s. 20-22.

25. List z Taiz na 1993 r. s.5.

26. W jednym z listów czytamy świadectwo życia Anny z Sarajewa. Przyjechała do Taiz aby nabrać sił wewnętrznych, podzielić się z młodymi w Taiz osobistym doświadczeniem wojny i życia codziennego w okupowanym Sarajewie. Anna odnalazła się w grupie młodych. Próbują każdego dnia docierać do ludzi najbardziej bezradnych, opuszczonych i chorych. Dla społeczności zranionej wojną i upokorzonej akt ludzkiej życzliwości i pomocy wśród przemocy i terroru wojny jest zaczynem pokoju i pojednania. List z Taiz 1994/5 s.8.

27. List z Taiz 1994/3. s. 7.

28. Ks.Alfons Skowronek. Zapomnij o Taiz. – przemówienie z okazji nadania doktoratu honoris causa przez ATK. „Więź” 1986.XI-XII. s.141-148.

Misyjność wspólnoty Taiz

5/5 - (3 votes)

Wspólnota Taizé to ekumeniczne zgromadzenie chrześcijańskie, założone w 1940 roku przez brata Rogera w Taizé, we Francji. Wspólnota składa się z mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy żyją razem, modlą się i podejmują różne działania misyjne.

„Kto ofiaruje najlepsze ze swych twórczych talentów, aby umniejszyć cierpienia na ziemi tam, gdzie są choroby, głód i mieszkania nędzy?Kto zrozumie wołanie ludów i krajów gdzie panuje „mrok i cień śmierci”? Kto stanie się zaczynem zaufania i pokoju, kto przerwie błędne koło nienawiści, lęku człowieka przed człowiekiem, narodu przed narodem?”[1]

Brat Roger

Misyjność jest charyzmatem, który Wspólnota Taiz realizuje wielopłaszczyznowo i w całej pełni. Prostota środków nie jest bynajmniej elementem hamującym działania, lecz w sposób twórczy pozwala odkrywać nowe możliwości.

Misyjność jest jednym z najważniejszych elementów życia wspólnoty Taizé. Wspólnota ta angażuje się w różnego rodzaju działania na rzecz pokoju, pojednania i współpracy między wyznaniami. Bracia z Taizé starają się promować dialog międzychrześcijański, oraz między chrześcijanami i wyznawcami innych religii. Często organizują spotkania, modlitwy i inne wydarzenia, które służą budowaniu więzi i wzajemnego zrozumienia między różnymi grupami religijnymi.

Wspólnota Taizé jest szczególnie zaangażowana w działania na rzecz młodzieży. Od ponad 40 lat organizuje tzw. „Europę Taizé”, czyli coroczne spotkania młodzieży z różnych krajów Europy, które skupiają się na modlitwie, refleksji i wymianie doświadczeń. Wspólnota organizuje także liczne pielgrzymki do różnych krajów, które mają na celu promowanie dialogu międzykulturowego oraz zachęcanie do budowania pokoju i solidarności.

Wspólnota Taizé jest znana także z charakterystycznej formy modlitwy, nazywanej „modlitwą Taizé”. Polega ona na powtarzaniu krótkich fraz, które są śpiewane przez kilka minut, wraz z ciszą i medytacją. Ta forma modlitwy ma na celu wprowadzenie uczestników w stan kontemplacji i zbliżenie ich do Boga.

Misyjność wspólnoty Taizé wyraża się również poprzez zaangażowanie w prace charytatywne i pomocowe. Bracia z Taizé podejmują działania na rzecz ludzi biednych, bezdomnych, uchodźców i innych potrzebujących. Wspólnota prowadzi też liczne programy pomocy dla krajów rozwijających się, zwłaszcza w Afryce.

Podsumowując, misyjność jest jednym z głównych elementów życia wspólnoty Taizé. Bracia z Taizé angażują się w różnego rodzaju działania na rzecz pokoju, pojednania i współpracy między wyznaniami, poprzez dialog międzykulturowy, modlitwę, prace charytatywne i pomocowe. Wspólnota Taizé cieszy się wielkim szacunkiem i uznaniem wśród różnych grup religijnych na całym świecie, jako symbol współpracy i współżycia międzychrześcijańskiego oraz międzyreligijnego. Wielu ludzi dostrzega w działaniach Taizé wzór do naśladowania, a jej modlitwy i spotkania stały się inspiracją dla wielu inicjatyw ekumenicznych i międzyreligijnych.

Wspólnota Taizé łączy w sobie elementy z różnych wyznań chrześcijańskich, co sprawia, że jest ona bardzo otwarta i przyjazna dla ludzi z różnych środowisk i kultur. Bracia z Taizé starają się być zawsze blisko ludzi, zwłaszcza młodych, którzy są często najbardziej poszukiwającymi sensu i wartości w życiu.

Wspólnota Taizé zyskała sobie wielu zwolenników na całym świecie, dzięki swojemu podejściu do kwestii religijnych oraz społecznych. Jej działania są postrzegane jako jedno z najważniejszych przykładów ekumenizmu i międzyreligijnej współpracy, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle ważne. Wspólnota Taizé pokazuje, że pomimo różnic kulturowych, językowych i wyznaniowych, jest możliwe budowanie mostów i tworzenie wspólnoty opartej na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.

Wspólnota Taizé jest również ważnym przykładem na to, że modlitwa i kontemplacja mogą być skutecznym narzędziem w budowaniu pokoju i pojednania między różnymi ludźmi i kulturami. Jej modlitwy są prostymi, ale bardzo skutecznymi formami wyrażenia wiary i zbliżenia do Boga. Często prowadzą one do doświadczenia wewnętrznego spokoju i ukojenia, które pozwalają ludziom walczyć z przeciwnościami losu i trudnościami życiowymi.

Podsumowując, misyjność wspólnoty Taizé to nie tylko działania na rzecz pojednania i współpracy między wyznaniami, ale także promowanie dialogu międzykulturowego, modlitwy i działań charytatywnych. Wspólnota Taizé jest ważnym przykładem na to, że wielokulturowa, ekumeniczna i międzyreligijna wspólnota jest możliwa do zrealizowania, a jej działania mogą stanowić inspirację dla wielu innych grup religijnych i społecznych na całym świecie.

W regule Taiz odnajdujemy świadectwo powołania misyjnego: „Bracia przebywający daleko są powołani do tego, by być znakiem Chrystusa, zwiastunami radości. Tam gdzie żyją, obecność Chrystusa w Eucharystii może nawet najuboższe pomieszczenie zamienić w miejsce zamieszkałe. Czy jesteś wystarczająco świadom tego, że gdy dzielisz warunki życia ubogich, Bóg, przez samą twą obecność, pełną prostoty, przemienia cząstkę cierpienia ludzkiej rodziny? Gdziekolwiek jesteś, wszędzie nosisz w sobie to samo wezwanie. Czuwaj zawsze nad tym, by twoje życie odzwierciedlało powołanie całej naszej wspólnoty.”[2]


[1] reguła s. 19.

[2] reguła s. 69.

Imperatyw pojednania – Ewangeliczna przypowieść pojednania. Eucharystia – Komunia z Bogiem

5/5 - (2 votes)

Przypowieść o synu marnotrawnym w ewangelii Łukasza to monumentalny obraz Bożego (Ojcowskiego) miłosierdzia, ludzkiego nawrócenia i stanowi najpiękniejszą scenę pojednania w całym Nowym Testamencie.

W przejrzysty sposób ewangelista odsłania te dwa filary, na których oparty jest proces pojednania człowieka z Bogiem.

Wierna miłość Boga – Ojca przyjmującego syna pozwala dostrzec starotestamentalnego Jahwe noszącego swoje dziecko na rękach34 (Oz 11,4).

Bóg obdarza człowieka swoją pierwszą miłością.35 Dar miłości nie niszczy wolności obdarowanego;36 pozwala mu odejść. Sytuacja niedostatku i głodu wskazuje na podwójne obdarowanie, które było udziałem syna, a zostało przez niego roztrwonione.

Oprócz dóbr materialnych, otrzymał coś, czego nie sposób przeliczyć – „godność syna w domu ojca”37 Godności tej nie dostrzegał gdyż swoją ludzką wartość mierzył wielkością posiadanego majątku.

Wierna miłość Ojca wypływa z najgłębszych pokładów ludzkich uczuć.. Jego ojcostwo wyraża się w pełnej akceptacji siebie jako Ojca i wierności swemu powołaniu. Świadomość swojej roli i odpowiedzialność za jej wypełnienie decyduje o kształcie jego osobowości. Zobowiązuje ona syna, jest dla niego żywym wyrzutem sumienia wzywającym do powrotu. Ten wewnętrzny głos spotęgowany podłymi warunkami życia i poniżeniem (wypasanie świń uchodziło za najbardziej haniebne zajęcie dla Żyda) każe mu wstać natychmiast i wejść na drogę do domu Ojca. 

Gdyby zatrzymał się na roztrząsaniu swego upadku i ewentualnej reakcji Ojca nie miałby sił na to, żeby podjąć decyzję, a tym bardziej, żeby ją od razu zrealizować. Jest to przestroga i dla nas. Stosowanie metod nieustannej analizy swojej sytuacji nie pozwala człowiekowi zejść z pola, paraliżuje jego zdolność do nawrócenia. Może to doprowadzić do duchowego lenistwa w takim stopniu, że zaaprobuje on swoje życie w towarzystwie świń i zapomni o pierwotnym synostwie. Taki marnotrawny syn nazwie to swoją wolnością, nowym wyborem, stylem życia może nawet udowodnić że to jest szczęście…

Ewangeliczny syn marnotrawny nie liczy na całkowite wybaczenie, ale zachowuje ufność w ojcowską miłość. Zdolność do nawrócenia jest podstawowym elementem dojrzewania osobowści i tożsamości chrześcijańskiej. Wiara w dar pojednania sprawia, że ciężar przewinienia pozostaje jakby na drugim planie o ile szybko potrafimy się podnieść. Wiara w przebaczającą miłość Boga jest głównym motywem nawrócenia, warunkuje pojednanie z Bogiem.38

„Kiedy Ewangelia traktuje o przebaczeniu, wówczas odnajdujemy w niej pewien wymiar lekości i radości, wskazujący, że to przebaczenie pochodzi skądinąd.

To przebaczenie nie ma żadnej ludzkiej ociężałości. Ono nie upokarza. Pozwala odkryć każdemu olbrzymią wartość, jaką ma w sobie, a wstyd ginie w niezmierzonej radości, jaką daje powrót grzesznika, pośród wesela z odzyskanej jedności.”39

Bez nawrócenia nie ma pojednania.40 Żyć pojednaniem znaczy być konsekwentnym wobec Ewangelii.41

Każdego dnia Bóg obdarowuje człowieka godnością synostwa „wkłada na palec syna marnotrawnego pierścień święta.”42

Całe życie chrześcijanina naznaczone jest ciągłymi powrotami, bez nich stałoby sią ono moralnym grzęzawiskiem. W sakramencie pojednania Bóg nakłada na każdego szatę odnowy wewnętrznej. W regule Wspólnoty jest napisane:

„Jezus Chrystus nie zaprasza cię do zamknięcia się w sobie, lecz do pokornej przemiany serca. Czym ona jest? Jest tym porywem zaufania, z jakim na Niego zrzucasz swe błędy. I oto oczyszczony, oswobodzony możesz intensywnie żyć chwilą teraźniejszą, wolny od zniechęcenia, bo na zawsze obdarowany przebaczeniem (…) Chrystus ofiaruje ci jeszcze swą współczującą miłość w sakramencie pojednania. Tam zrozumiesz, że twe życie, z całym jego trudem jest tkane na osnowie Jego przebaczenia.”43

W ten sposób wszystkie kręte ścieżki synów marnotrawnych przecinają się (bliżej lub dalej) z drogą prowadzącą do Ojca. Gdyby wszyscy chcieli uczynić z tęsknoty za pojednaniem cel osobistej formacji, wspólnoty w których żyjemy zmieniłyby się radykalnie, a wszystkie wysiłki na rzecz pokoju i pojednania nie oznaczałyby utopijno-profetycznych wizji.44

4) Eucharystia – Komunia z Bogiem

a) ofiara pojednania

Eucharystia jest sakramentem Ofiary, przez którą Chrystus wprowadza nas w tajemnicę naszego odkupienia czyli pojednania z Bogiem.

„Eucharystia, niczego nie ujmując wyjątkowemu charakterowi Krzyża, przebaczenia, pojednania i wybawienia dokonanych przez Chrystusa jest sakramentem, albo obecnością tej jedynej ofiary Chrystusa, która dziś nadal sprawia zbawienie dla wszystkich ludzi.”45

Ofiara w Starym Testamencie jest formą kultycznego dialogu z Jahwe.46 Etymologiczne pochodzenie tego słowa (hebr.hiherib, łac. Offero) wskazuje na bliski kontakt, zbliżenie lub uobecnienie. Kilkakrotnie w ciągu roku z okazji świąt religijnych i wydarzeń z życia rodzinnego Izraelitów składano Bogu ofiary dziękczynienia, uwielbienia i przebłagania. Wpływały one bezpośrednio na konsekrację życia i wzmacniały więź z Bogiem. (Księgi: Powtórzonego Prawa i Kapłańska podają szczegółowe przepisy związane z kultem ofiarniczym). Dary ofiarne składane na ołtarzu (płody ziemi, zwierzęta) poprzez modlitwę kapłana przechodziły ze sfery życia doczesnego w wymiar sacrum. Często praktykowano formę uczty ofiarnej symbolizującej jedność z Bogiem. Największym wydarzeniem w roku liturgicznym Izraela była „pascha” – wspomnienie wydarzeń wyjścia z Egiptu.47 Wielokrotnie Bóg posługuje się znakiem ofiary, przez którą zawiera przymierze z człowiekiem. Pakt ten zakłada wzajemną wierność w wypełnieniu zobowiązań. Niektóre ofiary składane przez Izraelitów można zaliczyć do typów ofiary eucharystycznej:

Ofiara z mąki pszennej składanej jako dziękczynienie za oczyszczenie z trądu

  • zabity baranek, którego krew ocaliła pierworodnych w Egipcie jest typem samego Chrystusa (J 1,36) – krew Nowego Przymierza (Ap 7,14).
  • manna na pustyni – to pokarm, który Bóg nam daje, abyśmy nie ustali w drodze (Wj 16,4-18)
  • chleb i wino ofiarowane przez Melchizedeka Kapłana Najwyższego z Salem jest już niemalże prototypem eucharystii
  • uczta – jest obrazem stołu zastawionego dla Pana (Ps 23 i 22; 678)
  • przepowiednia Malachiasza o nowej i czystej ofierze (Ml 1,11).

Dla chrześcijan istnieje tylko jedna, doskonała i czysta ofiara – to krzyż Jezusa Chrystusa, przez który raz na zawsze Bóg pojednał ze sobą świat.48

To ostatnie w dziejach przymierze, od tej pory każdego dnia w sposób sakramentalny, jest uobecnianie na wszystkich ołtarzach eucharystycznych. Nasz udział w misterium eucharystycznym otwiera nas na przeżywanie ciągle na nowo i głoszenie zbawczych wydarzeń życia Jezusa Chrystusa (2 Kor 112,26). W Nim odradzamy się do nowego życia. On w nas uprawia nową ziemię – zaczyn obietnicy. Ofiara eucharystyczna jako aktualizacja męki śmierci i zmartwychwstania pozwala w wierze identyfikować nasze cierpienia z Jego ofiarą krzyża.49

W III Modlitwie Eucharystycznej czytamy:

Dla Katolików praktyka codziennej Eucharystii otwiera drogę do przemiany swojego życia, daje niezłomną wiarę, że Jezusowe dzieło pojednania dokonuje się w nas nieustannie. Brat Roger szanuje tę wielowiekową tradycję Kościoła Katolickiego, pisze: „Czy wspólnoty, które wyszły z Reformy staną się takie wrażliwe na źródło jedności w Kościele Katolickim, jakim jest Eucharystia? Kościół Katolicki, pokonując wszystkie przeciwności, pozwolił, by Eucharystia pozostała źródłem jedności wiary, niczym podziemna rzeka płynąca przez całe jego dzieje, nawet przez te najbardziej mroczne okresy (podczas gdy w naturze protestantyzmu zawsze leżało pozostawienie każdemu możliwości własnej interpretacji słów Chrystusa, w tym i Jego słów o Eucharystii).”50

W ostatnim zdaniu brat Roger wskazuje na źródło wszelkich podziałów doktrynalnych na temat Eucharystii w Kościele Reformy.

b) Eucharystia – doskonałe zjednoczenie człowieka z Ciałem i Krwią Odkupiciela w Komunii Świętej

Brat Max Thurian pisze:

„Eucharystyczna obecność Chrystusa – o obecność Jego Ciała i Krwi: To jest Ciało moje … To jest kielich Krwi mojej … Dlaczego to podwójne wspomnienie Ciała i Krwi? Wskazanie osobno na Ciało i na Krew jest znakiem ofiary Chrystusa (…) W ten sposób, kiedy w czasie pierwszej śweiętej wieczerzy Chrystus mówi o swoim Ciele i o swojej Krwi, uczniom pojawia się przed oczyma pod znakami chleba i wina przepomnienie ofiary.”51

„Oto wielka Tajemnica Wiary” – aklamacja po przeistoczeniu odbija głośnym echem głębokie poruszenie, więcej – zgorszenie, wywołane słowami Jezusa o spożywaniu Jego Ciała i Krwi (J 6). Zastanawiające jest może to, dlaczego wywołał taki szok wśród zgromadzonych. Izrael posługujący się od wieków symboliką ofiary, przygotowywany był przez prorockie opisy ofiary Sługi Jahwe (np. Iz 53), mimo to naród nie przyjął ofiary z Ciała Chrystusa jako Chleb Życia. Jan Ewangelista pisze, że Jezus wyprowadził tłum na pustkowie. „Ciekawy jest również fakt, że w tych tekstach dar chleba zawsze dokonuje się w miejscu nie zamieszkałym. To właśnie na pustyni człowiek staje się zdolny do przyjmowania wszystkiego jako daru Bożego. Natomiast gdy nasze życie jest łatwe i wygodne, jesteśmy bardziej skłonni do mijania się z tym co istotne.”52

W Eucharystii moment spożywania Chleba Życia jest nazywany Komunią świętą.

Problem prawdziwej, rzeczywistej i substancjonalnej obecności ma swoją wielowiekową tradycję, której punkt kulminacyjny rozegrał się w czasie Reformacji.

Pisma Ojców Kościoła są świadectwem, że wiara w obecność Chrystusa w Eucharystii od pierwszych wieków wiązała się z walką o prawdę.53

Reguła Wspólnoty podkreśla, że obecność Jezusa w Eucharystii jest „godna uwielbienia”54 , jest przedmiotem nie tylko wiary ale i głębokiej czci.

Brat Max Thurian w dziele poświęconym Eucharystii w sposób wyczerpujący przedstawia temat Bożej obecności w Eucharystii:

„Obecność Chrystusa w Eucharystii jest osobową obecnością Zmartwychwstałego, który wchodzi w relację z osobą każdego chrześcijanina i sprawia, że Jego teraźniejszość staje się zgodna z tereźniejszością każdego człowieka. Środkiem czy pośrednikiem w tej osobowej relacji Chrystusa z komunikującym jest Ciało Zmartwychwstałego, które jest obecne i ukazuje się pod znakami chleba i wina: Ciało Zmartwychwstałego staje sią Ciałem Eucharystycznym, by rozwiązać osobową relację między Chrystusem a osobą wierzącego, poprzez jego ciało, dla którego staje się Ono nadprzyrodzonym pokarmem.55

Po przyjęciu Chrystusa pod postacią Chleba następuje w Eucharystii moment uwielbienia, najpierw w chwili ciszy a potem w modlitwie kapłana. To moment kiedy wnętrze człowieka trwa w adoracji (J 6,56), Duch święty wypełnia ciszę poczuciem jego obecności i organicznej bliskości. To Duch wypełnia treścią tę jedyną i pełną więź osobową z Chrystusem, zamieniając milczenie w pieśń chwały („Laudate Dominum, Laudate Dominum, omnes gentes, alleluja!” – kanon z Taiz).

—————————–
33. tamże, s. 89.

34. reguła s.10

35. tamże s.46

36. tamże s. 9

37. Jan Paweł II. Enc. DM. 30.XI.1980 r. s. 21.

38. reguła s. 20

39. Emil. Brat z Taiz. Inny…, dz.cyt., s.27.

40. To główne założenie zawarte w Adhortacji Ap. RP 2.XII.1984.s.13. Jan Paweł II napisał: „Syn marnotrawny, w swym pragnieniu nawrócenia, powrotu w ojcowskie ramiona i uzyskania przebaczenia, wyobraża tych ludzi, którzy w głębi sumienia odczuwają tęsknotę za pojednaniem na wszystkich poziomach i bez zastrzeżeń;  którzy przeczuwają z wewnętrzną pewnością , że jest ono możliwe jedynie wówczas, gdy wypływa z pierwszego i podstawowego pojednania, poprzez  które człowiek przyjąwszy nieskończone miłosierdzie Boże, powraca z daleka do synowskiej przyjaźni z Bogiem” RP s.13.

41. reguła s.30.

42. tamże, s.50.

43. tamże, s. 47.

44. por.RP s.6.

45. Max Thurian. O Eucharystii i modlitwie. Kraków 1987.s.29.

46. tamże s.17

47. tamże s. 19

48. tamże s. 29

49. tamże s. 35

50. R.Schutz. Jego miłość…, dz.cyt., s. 97.

51. M.Thurian. O Eucharystii … dz,cyt., s. 67

52. John.Brat z Taiz. Ojcze nasz… w Bibli i w życiu. Katowice. 1992. s.47.

53. „Dokumenty ustwicznie powtarzają naukę o tajemniczej obecności Chrystusa w Eucharystii, ponieważ nauka ta jako najtrudniejsza – była najczęściej przedmiotem błędnych oplinii.” BF VII. wstęp s. 385.zob. M.Thurian.O Eucharystii … dz.cyt.,s.39-63

54. reguła s.60

55. Max Thurian. O Eucharystii…, dz.cyt., s. 66-67.

Prorocy Izraela

5/5 - (2 votes)

Po śmierci Salomona około 930 r. p.n.e. doszło do rozłamu czyli podziału kraju na dwa królestwa (mapka nr 3). Królestwo Izraela, które zajmowało posiadłości dziesięciu plemion północnych oraz Królestwo Judy obejmujące ziemie plemienne o tej nazwie oraz niewielki teren należący do Beniamina. Wiadomości na temat obu królestw przekazali nam dwaj pisarze – Deuteronomista i Kronikarz.

Królestwo Północne

Władzę po Salomonie objął jego syn Rechabeam. Na zebraniu w Sychem przedstawiciele plemion północnych przedłożyli listę żądań, domagając się zniesienia obowiązku pracy przymusowej oraz ciężarów fiskalnych. Młody król podjął nieudaną próbę zmuszenia ich do posłuchu, wówczas wybrały one na swojego króla Jeroboama I (927-907 r. p.n.e.) jako władcę Izraela.

Ludność Izraela była czterokrotnie liczniejsza a ziemie tego państwa położone wokół centralnej wyżyny efraimskiej przynosiły obfitsze plony. Izrael miał łatwiejszy dostęp do świata zewnętrznego i mógł swobodnie prowadzić handel morski i lądowy z zach. Azją. Jeroboam stracił panowanie nad Jerozolimą i przeniósł swą stolicę do Sychem a następnie do Tircy. Stworzył ośrodki kultu religijnego w Betel i Dan w celu zahamowania pielgrzymek jego poddanych do wspaniałej świątyni w Jerozolimie, ponieważ jedność państwa była szczególnie ważna w obliczu zagrożeń ze strony Egiptu. Nie mniej groźna dla przyszłości Izraela i Judy była ich wzajemna wrogość. Całe półwiecze po rozłamie trwały pomiędzy nimi nieustające wojny pograniczne. Konflikty te spowodowały wzrost agresji ze strony aramejskiego państwa Damaszku, które zabrało Baaszy (906-883 r. p.n.e.), następcy Jeroboama część płn. Galilei oraz Moab i inne ziemie zajordańskie. Do dalszej dezintegracji Izraela nie dopuścił Omri (882-871 r. p.n.e.), utalentowany dowódca wojskowy. Zdołał zapanować nad całym Izraelem i okazał dość rozsądku by zawrzeć pokój z Judą oraz skutecznie zahamował inwazję Damaszku. Z początku Omri rezydował w Tircie, lecz później zbudował swą drugą stolicę Samarię. Z etnicznego punktu widzenia budowa ta stanowiła próbę zagwarantowania jedności królestwa. W tym okresie nie wprowadzono jeszcze w Samarii kultu Jahwe, oddawano tam cześć bogom kananejskim. Jego następca Achab (871-852 r. p.n.e.) dążył również do uczynienia ludności izraelskiej i kananejskiej wspólnotą. “Służył Baalowi i oddawał mu pokłon. Ponadto wzniósł ołtarz Baalowi w świątyni Baala, którą zbudował w Samarii”. Nie odstąpił on jednak od kultu Jahwe i miał ambicje odgrywania czołowej roli w jahwistycznej liturgii kapłańskiej co spotkało się z dezaprobatą proroków. Po śmierci Achaba, jego syna Achazajasza (852-851 r. p.n.e.) i rządach Jehorama II (851-845 r. p.n.e.) jahwiści wzięli odwet. Doszło do zamachu stanu pod przewodnictwem Jehu. Inspiratorem tego był prorok Elizeusz. Jehu został królem, lecz był świadom słabości swych rządów, gdyż to za jego panowania nowy władca damasceński Chazad dokonał najazdu na resztę zajordańskich posiadłości Jehu i przejął je. W czasie rządów Jehoachaza (818-802 r. p.n.e.) syna Jehu, Izrael stał się wasalem Chazada. Szczęśliwym zrządzeniem losu Asyryjczycy w 802 r. p.n.e. zadali Damaszkowi ciężką klęskę, umożliwiło to Jehoaszowi (802-787 r. p.n.e.), synowi Jehoachaza odzyskanie wielu miejscowości izraelskich. Jehoasz rozegrał również bitwę z Judą odnosząc zwycięstwo. Ze wszystkich władców królestwa północnego największymi sukcesami terytorialnymi mógł się poszczycić Jeroboam II (787-747 r. p.n.e.) syn Jehoasza. Jednak po jego śmierci rządy często zmieniających się królów postawiły Izrael w katastrofalnej sytuacji międzynarodowej i w roku 722 p.n.e. państwo Izrael utraciło niepodległy byt. Zostało wcielone do imperium asyryjskiego. Jak informuje nas Michael Grant według zachowanych źródeł do Asyrii i Medii deportowano 27290 mieszkańców Królestwa – liczba ta prawdopodobnie nie obejmuje kobiet i dzieci. Z czasem zesłańcy ci a także deportowani wcześniej zniknęli całkowicie ze sceny historycznej – stanowią oni “dziesięć zaginionych pokoleń”. Na terytorium dawnego Izraela przesiedlono ludzi z różnych regionów Asyrii a także Syrii, Arabii, Babilonii i Medii.

Prorocy Północy

Eliasz i Elizeusz

W IX stuleciu p.n.e. pojawili się w królestwie Izraela prorocy – mężowie przemawiający w imieniu Boga i z jego polecenia. Jednym z głównych ich przedstawicieli był Eliasz (hebr. eliyahu – Jahwe (mój) bóg jest Bogiem). Zapoczątkował on najbardziej poważny protest prorocki przeciw degradacji etycznej religii Jahwe do form naturalistycznych. Był człowiekiem stanowczym i odważnym, oddanym całkowicie religii swego Boga. Doprowadził on do próby potęgi Baala i Jahwe na górze Karmel (według tradycji biblijnej). Eliasz postawił pytanie kto jest Bogiem prawdziwym i wykazał, że jest nim Jahwe. Jednakże za życia Eliasza nie nastąpił istotny postęp w podważaniu baalizmu.

Jego reformatorskie dzieło kontynuował Elizeusz, który zachęcił Jehu do wprowadzenia oczyszczających zmian politycznych i religijnych. Jehu zabił Jehorama króla Izraela i króla Judy Achazjasza oraz wszystkich członków izraelskiego domu królewskiego. Zburzył świątynię Baala w Samarii, wytępił jego kapłanów i zniszczył wszelkie ślady kultu tego boga. Dzięki działalności Elizeusza i Eliasza uznano, że Jahwe jest głównym bogiem tego kraju. Baalizm co prawda jeszcze się utrzymał, ale tylko jako kult lokalny.

Amos

W drugiej połowie VIII w . p.n.e. przeobrażenia w kraju doprowadziły do pojawienia się nowego typu proroków, których znamy lepiej, ponieważ ich poglądy pierwszy raz zostały zapisane w utworach literackich. Pierwszymi przywódcami tego ruchu byli Amos i Ozeasz. Nie szczędzili oni surowej krytyki królom a swój negatywny stosunek wyrażali w kategoriach bardzo racjonalnych i intelektualnych.

Amos pochodził z pogranicza terenów na płd. Judy, z wioski Tekoa, gdzie hodował owce i figi. Z czasem przeniósł się do północnego Izraela i tam ujawnił się jako prorok w Betel. Amos kładł nacisk na moralny i społeczny rozkład do którego doprowadziło Izraelitów uprawianie bezbożnych praktyk. Głosił, że złamali tym Przymierze z Bogiem i nie zdołają uniknąć kary. Amos spędził w Izraelu kilka burzliwych lat pod koniec panowania Jeroboama (787-747 r. p.n.e.). Zapoczątkował on nowy twórczy okres w rozwoju religii żydowskiej, pisząc w piątym rozdziale swego proroctwa, że Bogu miłe są nie ofiary, lecz uczciwe życie, miłosierdzie, sprawiedliwość i dobroć oraz głosząc, że Jahwe nie jest tylko bogiem Izraela, ale także innych ludów.

Ozeasz

Wkrótce z posłannictwem wystąpił inny prorok Ozeasz. Skoncentrował się on przede wszystkim na sprawach religijnych. Prowadził swoją działalność przez około 20 lat, przed zdobyciem Samarii przez Asyryjczyków. Łączył on kunsztowny, pełen alegorii sposób wysławiania się z niezwykle bezpośrednim i jasnym rozumieniem boskości Jahwe, który jako kochający ojciec ciągle daje wyraz swej miłości do Izraela i mimo, że zepsuty i nieposłuszny lud zasługuje na starcie z powierzchni ziemi, Jahwe nie chce i nie może zniszczyć go raz na zawsze. Uważał, że miłość zwycięży nieprawość.

Królestwo południowe

Po rozłamie, południowemu królestwu Judy dostały się ziemie plemienne Judy i Beniamina. Panujący jako pierwszy Rechabeam (926-910 r. p.n.e.) postawił na politykę popierania zarówno religii kananejskiej jak i jahwizmu. Historyk zwany Deuteronomistą pisze: “Postępowali według wszelkich obrzydliwości pogan, których Jahwe wypędził sprzed Izraelitów.” Następujący po nim władcy prowadzili zróżnicowaną politykę religijną. W 840 r. p.n.e. kapłan ze Świątyni – Jehojada doprowadził dzięki spiskowi do śmierci rządzącej wówczas Atalii i z jego rozkazu zgładzono Mattana, kapłana kananejskiego oraz zrównano z ziemią Świątynię Baala. Kolejni władcy musieli borykać się z rosnącymi w potęgę sąsiadami (701 r. p.n.e. najazd władcy asyryjskiego Sennacheryba) aż wreszcie w 597 r. p.n.e. Jehojachin władca Judy skapitulował przed władcą potężnej wówczas Babilonii – Nabuchodonozorem. Najeźdźcy splądrowali pałac królewski i Świątynię jerozolimską, znaczną część ludności uprowadzili w niewolę. “Tylko niektórych z biedoty wiejskiej pozostawił dowódca gwardii przybocznej jako winogrodników i oraczy.” Z punktu widzenia narodu katastrofa wydawała się tym większa, że już półtora wieku wcześniej armia Asyryjczyków zniszczyła Północne Królestwo dziesięciu plemion i uprowadziła jego mieszkańców.

Królestwo Judy przetrwało 135 lat dłużej od królestwa Izraela. Był to zarazem kres czasów Pierwszej Świątyni, okresu niepodległości narodowej, który trwał pięćset lat od czasów Sędziów.

Prorocy południowi

Izajasz

Działalność prorocką w królestwie Judy rozpoczął Izajasz (hebr. jishag – el = oby uśmiechnął się Bóg), urodzony w Jerozolimie około 765 r. p.n.e. Wizji prorockich zaczął doświadczać około 742 r. p.n.e. Świadom swego powołania prze ponad 40 lat działał jako prorok, nauczyciel i doradca Judy. Ufał w opiekę Boga. Jako jeden z niewielu twierdził, że Jahwe mu się objawił: “A oczy moje oglądały Pana Zastępów, Króla.” Przestrzegał władców, że bezpieczeństwo ich kraju nie zależy od sojuszu z otaczającymi narodami, ale w oparciu na jednym sprzymierzeńcu – Jahwe. Uczył, że podstawową siłą i potęgą jest wiara. Podkreślał to szczególnie, gdy w 722 r. p.n.e. upadło królestwo Izraela pod ciosami Asyrii. Był przekonany, że człowiek niegodziwy i niewierny nie może liczyć na bezpieczeństwo. Piętnował występki społeczne, których dopuszczali się wodzowie, wojownicy, sędziowie, prorocy, starsi rodowi. Nauczał, że nie ślepy los, ale Jahwe określa przeznaczenie i wydarzenia, bo on jest siłą kierującą ludzkimi dziejami. Wprowadził on ideę Złotego Wieku – wizję pocieszenia w ciężkich czasach.

Jeremiasz

Drugim wybitnym prorokiem pochodzącym z południa Palestyny był Jeremiasz (hebr. jirmi – jaku = Bóg dźwiga, podnosi, wywyższa). Poruszony nieszczęściami i klęskami swego narodu poczuł się powołany przez Jahwe do roli proroka. Jego działalność polegała głównie na ostrzeganiu swego narodu przed nieszczęściami, których z pomocą Jahwe mogą uniknąć. Kiedy królestwo Judy zbuntowało się przeciwko Babilonii Jeremiasz głosił, że miastu grozi zagłada. Niejednokrotnie znajdował się w niebezpieczeństwie ze względu na propagowane przez siebie poglądy i wyroki. Lektura Księgi Jeremiasza ukazuje jego odwagę, szczerą i otwartą osobowość a zarazem posępne i przygnębiające koleje jego życia. Nie był on jednak skrajnym pesymistą, ideę przymierza z ludem rozszerzył na związek Jahwe z każdym poszczególnym człowiekiem, przez co zbliżył ludzi do Boga.

Niewola babilońska

W zdobytej przez siebie Judzie Nabuchodonozor II (605-562 r. p.n.e.) pozostawił tylko miejscową biedotę i prosty lud deportując większą część ludności do Babilonii. Na tronie osadził Mattaniasza, który po 9 latach chwiejnej lojalności zbuntował się w 588 r. p.n.e. Babilończycy znów zajęli całą Judę i stanęli przed Jerozolimą. Oblężenie trwało 2 lata. Miasto padło w 586 r. p.n.e. Wszystkich mieszkańców miasta z wyjątkiem Jeremiasza i garstki ludności wypędzono i pognano w niewolę. Z miast wokół Jerozolimy uprowadzono przedstawicieli warstw wyższych Naród został rozbity. Dokonały się tak głębokie zmiany w życiu narodu, że przestano ich nazywać Hebrajczykami i zaczęto nazywać Judejczykami lub Żydami.

Po utracie własnego państwa wyznawcy religii Jahwe stanęli przed krytyczną próbą. Po przeżytych nieszczęściach wzmogła się moc Jahwe, stał się on bowiem rzeczywistym królem Hebrajczyków. Zaczęli się oni zbierać w sobotę, aby odczytywać Księgi Tory (początkowo termin ten był stosowany tylko do Pięcioksięgu, później jednak nazwę tę rozciągnięto na wszystkie księgi Starego Testamentu) oraz pisma proroków. Zgromadzenie to określano później sformułowaniem synagoge (grec. syn-agein = razem działać – dom modlitwy). Stąd też swój początek wzięło kazanie zwane homilią. Wtedy też położono nacisk na obrzezanie – okrężne wycięcie części napletka w celach rytualnych, które stało się znakiem wyróżniającym ich spośród innych. Wprowadzenie nowych form kultu spowodowało znaczny wzrost działalności pisarskiej.

Opracowano wtedy cykl narracyjny części Pięcioksięgu oraz Księgi Jozuego, Sędziów Samuela i Królów. Stanowią one tzw. deuteronomistyczny cykl historyczny w Biblii hebrajskiej.

Prorocy w niewoli

Ezechiel

Na ten okres przypada działalność proroka Ezechiela, którą rozpoczął w 593 r. p.n.e. Wśród wygnańców był prawdopodobnie przywódcą kręgu zwolenników kontynuacji reformy deuteronomicznej. W swoich wizjach i przypowieściach wyrażał troskę o to, jaki powinien być układ stosunków i ustrój, kiedy skończy się niewola i lud wróci do ojczyzny. Ezechiel dodawał zdemoralizowanym ludziom diaspory sił do wytrwania i właśnie to zyskało mu miano ojca judaizmu. Koncentrował się na przedstawieniu dzieła odnowy świątyni i jej kultu. W swej doktrynie Ezechiel połączył nową, wprowadzoną przez Jeremiasza i Kodeks Deuteronomiczny zasadę indywidualnej odpowiedzialności z wzniosłą koncepcją Jahwe jako bytu najwyższego, transcendentalnego i nieskończenie świętego. Ukazywał wygnanym współbraciom wizję nowego, odbudowanego państwa Judy.

Deutero – Izajasz

Mniej więcej po trzydziestu – czterdziestu latach, które upłynęły od upadku państwa Judy, babilońskim okupantom tego kraju zadał druzgocącą klęskę Cyrus II Wielki, król Persów (559-530 r. p.n.e.). W tym samym czasie pojawił się w diasporze babilońskiej prorok nieznanego imienia zwany Deutero – Izajaszem. Jego działalność umieszcza się pomiędzy 546 a 538 r. p.n.e. Centralnym problemem w przypisywanej mu części księgi Izajasza było pytanie o powód zesłania na ich naród tylu nieszczęść przez Jahwe. Przedstawił on doświadczenia i cierpienie swego narodu na tle wydarzeń światowych i głosił, że są one częścią planu mającego na celu odkupienie całego świata. W nauczaniu tego proroka osobowość Boga osiągnęła swój punkt szczytowy w religii starożytnych Żydów. Izrael był w jego pojęciu wybranym sługą Jahwe, który miał przynieść wszystkim narodom zbawienie i skupić je wokół siebie. W ten sposób uczynił z Żydów naród wybrany.

Czas odnowy

W okresie niewoli religia starożytnych Żydów przeszła głęboki i dalekosiężny rozwój. Skodyfikowano przepisy moralne, prawne i rytualne. Ujęto je w formy obyczajowe obowiązujące do dziś np. obrzezanie i szabat, czy dzień pokutny. Wskutek pozbawienia kraju religia ta stała się religią Jahwe, jako boga ponadnarodowego.

Po zdobyciu przez Cyrusa II króla Persów imperium babilońskiego w jego ręce dostały się terytoria, które należały kiedyś do królestwa Judy. Cyrus usposobiony przychylnie do lokalnych wierzeń religijnych postanowił zezwolić Żydom na powrót do Jerozolimy. Na czele wracających do ziemi przodków stanęli Zerubabel i kapłan Jeszua. Po przybyciu do miasta wzniesiono ołtarz na miejscu zrujnowanej świątyni i rozpoczęto regularne ofiary. Położono kamień węgielny pod budowę świątyni. Jej budowę ukończono dopiero po 15 latach, lecz po upływie wieku nadzieje dotyczące odbudowy miasta pozostały nadal niezrealizowane. Niektórzy uważali, że przyczyną tego były mnożące się oznaki słabnącej wiary. Stan ten niepokoił zwolenników Żydów w Babilonii. Jeden z nich Nehemiasz, który uzyskał pozwolenie od Artakserksesa by udać się do Jerozolimy, nadzorował przez 12 lat odbudowę murów miejskich i reorganizację życia społecznego.

Dzieło umacniania reformy religijnej i społecznej podjął też Ezdrasz. Starając się o duchową odnowę społeczeństwa zgromadził cały lud i odczytał mu dzieło nazwane “Księgą Prawa Mojżeszowego, które Jahwe nadał Izraelowi.” Zapoczątkował proces, który doprowadził do tego, iż wyznawcy tej religii stali się pod względem religijnym ściśle wyodrębnioną grupą. Dzięki ludziom, którzy poddali się przywództwu Ezdrasza, Tora stała się głównym filarem i podporą zreformowanej wspólnoty.