Fakty “religijne”

5/5 - (2 votes)

praca magisterska z socjologii religii

Rezultatem dokonanej w pierwszym rozdziale niniejszej pracy analizy durkheimowskiej definicji religii było wyodrębnienie czterech jej elementów: wierzeń, praktyk, rzeczy świętych oraz wspólnoty. Elementy te posiadają, o czym była również mowa, charakter zewnętrzny wobec jednostki oraz powszechny dla danej zbiorowości. Taki stan rzeczy możliwy jest wyłącznie dzięki temu, że pojęcia wchodzące w skład danego wierzenia, jednakowe dla całej zbiorowości wyodrębnienie sfery sacrum i profanum oraz jednakowa dla wszystkich wchodzących w jej skład jednostek, symbolika stosowana w praktykach (obrzędach ) jest wytworem określonego przedstawienia zbiorowego. Innymi słowy, są one dla wszystkich jednostek oraz całej zbiorowości wspólne a zatem posiadają one charakter obiektywny.

Dla wszelkich zjawisk religijnych, a w tym dla samej religii największą realną wartość posiadają głównie dane wierzenia oraz praktyki z nimi związane. Ich powszechność oraz obiektywizm implikują z kolei pewien społeczny przymus wobec jednostki, czy to uznania danego wierzenia, czy to uczestnictwa w danym obrzędzie, czy wreszcie, co jest wypadkiem najczęstszym, przymus ten odnosi się do obu tych rzeczy jednocześnie. W tym jednak miejscu sprawą dla nas najistotniejszą jest samo stwierdzenie, że przymus ten istnieje oraz, że jest odczuwalny przez jednostkę.

Wszystko, co zostało dotąd powiedziane w stosunku do wymienionych elementów religii nie odnosi się bynajmniej wyłącznie do niej samej. W życiu społecznym istnieje wiele sytuacji i zjawisk charakteryzujących się zewnętrznością, powszechnością, przymusem oraz obiektywizmem. Zjawiska te zostały nazwane przez Emila Durkheima faktami społecznymi, których definicja brzmi: “ Jest faktem społecznym wszelki sposób robienia, utrwalony lub nie, zdolny do wywierania na jednostkę zewnętrznego przymusu; albo inaczej: taki, który jest w danym społeczeństwie powszechny, mając jednak własną egzystencję, niezależną od jego jednostkowych manifestacji.”

Intencją niniejszej pracy jest ukazanie religii jako zjawiska trwale wpisanego w system społeczny oraz, co więcej, zjawiska współtworzącego ten system. Takie postawienie sprawy nie pozwala nam na uznanie religii za zwykły fakt społeczny. Musiałby on bowiem składać się z serii innych faktów takich jak wymienione już wielokrotnie obrzędy i praktyki, wierzenia, stosunek do sacrum i profanum. Jak mogliśmy przekonać się na przykładzie prac Emila Durkheima, religia buduje własne pojęcia, organizuje luźne zbiorowości ludzkie we wspólnotę, która bez wątpienia jest początkowo wspólnotą lub bractwem totemicznym, co oznacza właściwie religijnym.

Religia staje się powoli płaszczyzną, z której wyrastają coraz bardziej skomplikowane konstruktury teoretyczne opisujące świat ludzi. Od tej podstawy zależy, jak pisał Max Weber, kształt owych konstruktów, które z kolei wywierają wpływ na podejmowane działania. Wreszcie, sama idea religii jako wiary w moce transcendentne wynika z naturalnych i najbardziej pierwotnych potrzeb ludzkiej psychiki ( Gerardus van der Leeuw ). Wszystko to skłania nas do przekonania, iż religia nie jest wyłącznie prostym faktem społecznym, lecz całym skomplikowanym systemem pojedynczych faktów. W skład tego systemu wchodzić będą, rzecz jasna przede wszystkim wyodrębnione przez nas elementy definiujące religię: wierzenie, obrzęd, oddzielone sfery sacrum i profanum oraz wspólnota religijna. Z uwagi na to, że elementy te jednocześnie definiują samo omawiane zjawisko oraz, że ich wzajemny układ współtworzy system religijny proponujemy aby nazywać je faktami religijnymi. Ze swej natury fakty religijne są tożsame ze wszystkimi innymi faktami społecznymi, a ich wyodrębnienia dokonujemy wyłącznie ze względów czysto analitycznych.

Z drugiej strony, mówiąc o faktach religijnych mamy na myśli te zjawiska społeczne, które będąc immanentnie związanymi z powstaniem i funkcjonowaniem religii przeniknęły z biegiem czasu do pozostałych sfer życia społecznego i wtórnie wpływały na jego kształt. Takie postawienie sprawy umożliwia wykrycie funkcjonujących w systemie społecznym faktów religijnych a następnie po zbadaniu wielkości ich pojedynczych oraz łącznych wpływów pozwoli na stwierdzenie w jakim stopniu religia oddziałuje na system społeczny. To zaś daje podstawę do oceny związków religii z systemem społecznym oraz ich porównań.

Wyodrębnienie faktów religijnych jako oddzielnej kategorii faktów nie jest zresztą rozwiązaniem nowatorskim. Podobnie postąpił Marcel Mauss podczas przeprowadzanej przez siebie analizy zjawiska magicznego, co potwierdza słuszność przyjętego przez nas rozumowania.

Z uwagi na rozmiary tej pracy niestety nie będziemy mogli podjąć trudu pełnej analizy wszystkich faktów religijnych. Poprzestaniemy zatem na obrzędzie religijnym, który z uwagi na swe cechy wydaje się najlepiej nadawać do interpretacji religii w kategoriach faktów społecznych.

Społeczny charakter religii oznacza, iż nie tylko jest ona trwale związana ze społeczeństwem, lecz również i to, że stale objawia się ona przed nim w formie wobec niego zewnętrznej. Innymi słowy, religia pojawia się wówczas, gdy społeczeństwo jako całość zauważy jej istnienie. Nie wystarczy tu bowiem pojedyncza refleksja jednostki nad pewnymi zdarzeniami przekraczającymi jej zdolności poznawcze. Sumą tych pojedynczych refleksji będzie jedynie magia stanowiąca zaledwie “zaczyn” procesu powstania religii. Objawieniem religii jest wspólny, w pełni zrozumiały oraz obowiązkowy dla poszczególnych jednostek i całej zbiorowości jednocześnie, obrzęd.

Należy jednak pamiętać o tym, że obrzęd jako taki nie jest zjawiskiem przynależnym wyłącznie religii. Sprawę komplikuje bowiem istnienie wspomnianych wyżej obrzędów magicznych. Tak oto nie wystarczy trafny opis obrzędu religijnego oraz wskazanie jego cech, lecz trzeba dodatkowo wskazać, który z obrzędów jest religijny, a który magiczny. Nierozstrzygnięte do dziś spory na temat pochodzenia religii, jej stosunku do magii oraz pierwszeństwa magii przed religią – bądź jak chce Emil Durkheim, na odwrót, nie ułatwiają tego zadania.

Pozostając nieco na uboczu tej dyskusji postaramy się wykazać zasadnicze różnice pomiędzy tymi zjawiskami. Tą drogą będziemy następnie mogli wskazać na właściwy rodzaj obrzędu jako faktu religijnego. Na koniec w porównaniu z teorią faktów społecznych zweryfikujemy zasadność wyodrębnienia obrzędu religijnego jako faktu religijnego, co w konsekwencji pomoże nam stworzyć podstawy dla wypowiedzenia propozycji syntetycznej definicji religii.

„Operacja Nadzieja”

5/5 - (1 vote)

„Rada Dzielenia” jest spokrewniona z o wiele wcześniejszą akcją pod nazwą „Operacja Nadzieja”. Nie posiada ona jednolitej, trwałej struktury organizacyjnej ani długoterminowych planów działania, ma bowiem charakter doraźny i docelowy. „Operacja Nadzieja” sięga początków lat sześćdziesiątych, a nawet wcześniejszych.

W Rzymie 1958 r. brat Roger spotyka dwóch biskupów: bpa Valdivii Santosa i bpa Talca z Chile Manuela Larraina, którzy przedstawili mu dramatyczną sytuację swojego kraju, podczas obrad I sesji Soboru poznał też innych biskupów Ameryki Łac.:kard. Silva z Chile, Dom Antonio Fragoso z Brazylii, Dom Helder Camara z Recife.[33]

Trzy lata później wielkie trzęsienie ziemi w Chile zwiększyło rozmiary ludzkiej tragedii. Po tym wydarzeniu bp Larrain zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z braćmi z Taiz oddaje rolnikom ziemię należącą do biskupstwa. Od tej pory Wspólnota aktywnie włącza się do pomocy na rzecz krajów Ameryki Południowej.

Przy pomocy pierwszej zbiórki pieniędzy zorganizowanej podczas uroczystości otwarcia Kościoła Pojednania (i później – sierpień 1962 r.) można było przystąpić do utworzenia spółdzielni produkcyjnej, która zapewniłaby pracę i środki utrzymania dla młodych żyjących na wsi. Ludność wiejska stanowiła wówczas 2/3 ogółu ludności tego kraju.

Notowano ogromny przyrost ludności, z którym – jak twierdzi brat Roger – nie poradziłby sobie rząd nawet rozwiniętego gospodarczo kraju europejskiego.34

W grudniu 1962 r. biskupi przybywają do Taiz, aby prosić o dalszą pomoc. Brat Roger odczytuje tę wizytę jako ponaglenie samego Boga i umocnienie mimo własnej ograniczoności i słabości.

Styczeń 1963 roku to moment oficjalnego ogłoszenia „Operacji Nadzieja”, które odbyło się na pierwszej konferencji prasowej zorganizowanej przez przeora w celu nagłośnienia złej sytuacji Ameryki Łacińskiej i poruszenia tzw. opinii publicznej, od której oczekiwano pozytywnej reakcji.

15 maja 1952 r. odbyła sią następna konferencja z udziałem prasy. Brat Roger powiedział wtedy: „Jeśli pragniemy jedności chrześcijan, to nie po to, by pomnożyć nasze siły przeciw innym ludziom, ale by wieść ku zgodzie i ku jedności tych, którzy mają prawo oczekiwać od nas wypełnienia powierzonej nam misji głosicieli pojednania (…).

Dlatego spośród tylu ludzi wybraliśmy właśnie tych? Dlatego przede wszystkim, że od dwudziestu blisko lat obserwuje się na tym kontynencie wielkie napięcie pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań, że położeniu już i tak pod wieloma względami niezmiernie trudnym konflikt wyznaniowy w znacznym stopniu komplikuje sytuację duchową. Ponad 200 milionów mieszkańców Ameryki Południowej otrzymało chrzest; nasze pokolenie będzie musiało zdać sprawę z losu tych ochrzczonych, gdy z takich czy innych przyczyn mieli się oni sprzeniewierzyć przyrzeczeniu danemu na chrzcie.

A poza tym, jak każdemu wiadomo i na co już zwracałem uwagę, prospektywa roztacza przed nami groźny widok (…) wybraliśmy przede wszystkim ten kontynent, gdzie najbardziej rośnie liczba ludności, by na nim zakotwiczyć znaki nadziei życia, co nie znaczy, że później nie pospieszymy z pomocą ku innym regionom.”35

Pod hasłem „Podziel się chlebem” Taiz koordynowało pomoc dla Ameryki Południowej. Zwracano uwagę szczególnie tam gdzie akcja jednoczyła w działaniu parafie protestanckie i katolickie co budowało jej ekumeniczny wymiar. Do pracy na rzecz Ameryki Łacińskiej włączyli się specjaliści”.36

Działania Wspólnoty oparte były na bazie danych przez nich opracowanych.

Prospektywa – nauka zajmująca się prognozami gospodarczymi świata. Dawała ona pewne podstawy naukowe w rozstrzyganiu problemów tego regionu. Wspólnota chciała w ten sposób oprzeć się na obiektywnych i kompetentnych opiniach w tej sprawie.

Taiz nie uprawia działalności charytatywnej stosując półśrodki. Aby pomoc okazała się skuteczna trzeba było szukać szerszych rozwiązań gospodarczych. Postulat ten jest wciąż aktualny wobec tzw. Krajów Trzeciego Świata; jednak poważne bariery polityczne paraliżują zmiany systemowe.

Jesienią 1964 r. biskupi południowo-amerykańscy dzielą swą troskę duchową ze Wspólnotą. Brakuje Pisma św. I tym razem zbiórka okazała się skuteczna. Wydrukowano milion egzemplarzy w przekładzie hiszpańskim z uwzględnieniem odrębności językowych charakterystycznych dla Ameryki Łacińskiej. Ponadto tekst został przejrzany przez biblistów katolickich i protestanckich, aby wyeliminować największe rozbieżności.37

Innym wyrazem solidarności w duchu ekumenicznym wobec Latynosów było udzielenie bezinteresownie gościny studentom tego regionu w Taiz, którzy nie posiadali żadnych środków na pokrycie kosztów związanych z nauką.

Takie były początki. Długa jest lista działań w ramach „Operacji Nadzieja” liczącej sobie dzisiaj 32 lata. Pozwoliła zanieść pomoc ofiarom klęsk żywiołowych (susza w Sahelu, powódź w Bangladeszu, trzęsienie ziemi w Armenii i Włoszech.38 W 1988 r. rozpoczęła sią akcja na rzecz dzieci w Etiopii i nadal jest kontynuowana. Obecnie realizowana jest pomoc na 4 kontynentach:

  • w Afryce – zbiórka dla głodujących i trędowatych w Etiopii
  • zbiórka i pomoc medyczna dla dzieci osieroconych przez AIDS w Tanzanii i Ugandzie
  • w Europie – m.in. w Bośni
  • w Azji – dzieciom w Bangladeszu
  • w Ameryce Łacińskiej – dzieciom w północno-wschodniej Brazylii.

W Polsce istnieje zarejestrowana fundacja „Operacji Nadzieja” w Poznaniu.
—————————–
33. K.Spink. …Założyciel…, dz. cyt., s.83.

34. J.M. Paupert. Taiz i Kościół jutra dz.cyt., .114.

35. Tamże, s. 113-114.

36. Pierre Sudreau, Louis Maire, przewodniczący Światowej Rady FAO, Rudolf Rezsohazy, działacz międzynarodowego ruchu rozwoju spółdzielczości, Claude Gruson, dyrektor naczelny INSEE, Armand Descout, sekretarz generalny ośrodka współpracy . W ramach komisji istnieje komitet kontroli finansowej.” tamże, s.117.

37. Podobną akcję powtórzono dwadzieścia pięć lat później z okazji uroczystości religijnych związanych z obchodami Tysiąclecia Chrztu Rusi, na które zaproszono braci z Taiz (w 1989 r.).

38. Polska otrzymała też taką pomoc po ogłoszeniu stanu wojennego w 1981 r.

Misja Taiz w Europie Wschodniej

5/5 - (2 votes)

Misyjną pracę Apostołów Pojednania podzieliłam na trzy bloki regionalne:

  • Misja w Europie Wschodniej – w krajach byłego bloku wschodniego (Czechosłowacja, Węgry, Jugosławia, Niemcy Wsch., Polska)
  • Misja w Indiach
  • Misja „na Zachód”15

Do roku 1986 nie było możliwości utworzenia fraterni w krajach Europy Wschodniej. Począwszy od lat sześćdziesiątych Wspólnota nawiązała kontakty osobiste z chrześcijanami, którzy długie lata pozostawali w izolacji. Jednak ta część Starego Kontynentu nie została odrzucona ani zapomniana. Bracia wyjeżdżali do Polski, Czechosłowacji, na Węgry, do Niemiec i Rosji. Czynili to z wielką dyskrecją, aby nie narażać swoich przyjaciół. O tym jak bardzo utrzymywano to w tajemnicy świadczą braki jakichkolwiek informacji w pismach Wspólnoty na temat „misji wschodniej”.

Trzeba było trzydziestu lat, aby ten trudny zasiew Słowa na Wschodzie mógł w pełni zaowocować.

Misja wschodnia to doświadczenie Kościoła trwającego w katakumbach, a jego wyjście do świata nie przypominało triumfalnego zwycięstwa. Fala ateizmu programowanego i praktyczny materializm przez lata ukształtowały określony sposób postrzegania świata, człowieka, a Boga kreowała jako narzędzie zniewolenia. Pisze o tym Maria Kaplan – deputowana do czeskiego i słowackiego parlamentu w świadectwie zamieszczonym w „Liście z Taiz”:

„Chrześcijanie mają do złożenia ważne świadectwo. Droga Chrystusa nie jest nigdy drogą zwycięską, to droga służby, pracy, poświęcenia. Widzimy coraz więcej ludzi interesujących się wiarą chrześcijańską, ale wiemy dobrze, że naród nie jest chrześcijański, że czterdzieści lat totalitaryzmu bardzo ograniczyło życie Kościoła.”16 W Liście Maria Kaplan wspomina pobyt braci z Taiz. Ich wizyty w domach chrześcijan były wielkim wsparciem także dla niej – matki dziesięciorga dzieci i dla rodzącej się wspólnoty modlitwy. Co piątek zbierali się na modlitwie wszyscy poszukujący źródeł wiary, umocnienia duchowego, przychodzili nawet nieochrzczeni.

Piątkowe spotkania wyzwalały siłę i moc do służby innym ludziom np. więźniom politycznym, stały się zaczynem pracy apostolskiej, rozbudzały postawy prospołeczne, a nawet głęboko patriotyczne. Może właśnie dzięki tym podziemnym korytarzom żyjącego Kościoła, dzięki orędziu przebaczenia w narodzie i nadziei pojednania tzw. „aksamitna rewolucja” w Czechosłowacji 1989 r. była możliwa bez przelewu krwi.

Brat Roger ze swoimi braćmi odwiedzał kraje „bloku wschodniego”. Podczas organizowanych z wielkim trudem zgromadzeń modlitwy nie mógł jednak przemawiać publicznie. Konieczna była wówczas zgoda władz, które niechętnie przyglądały się tym wizytom. Brat Roger zachowując się zgodnie z zakazem nie przemawiał na forum, ale do wielu na powitanie wypowiadał słowa nadziei:

„Chrystus Zmartwychwstał”. Jeden z uczestników modlitwy Radim Palous przypomina sobie prywatne spotkanie, na którym Brat Roger powiedział znamienną formułę solidarności skierowaną nie tylko do tych nielicznych, lecz do całego narodu: „skoro tak jak wy, nie mogę mówić, będę z wami milczał”. Dla wielu zniechęconych był to budujący znak milczącego zrozumienia.

W byłej Czechosłowacji miały miejsce takie spotkania mniejszych grup animowanych przez młodych, którzy przybyli z Taiz. Młodzi świeccy wspomagali braci nie tylko w Taiz, ale też w ich misji. W Liście czytamy: „Początkowo przyjeżdżali tylko bracia ze Wspólnoty, wkrótce dołączyli do nich młodzi z wielu krajów, co pozwoliło znacznie rozszerzyć wizyty. Chodziło o to, żeby podtrzymywać chrześcijan prześladowanych, ostrożnie i roztropnie wspierać inicjatywy, które można było zrealizować, nie ulegać lękowi i zniechęceniu.”17

Aby spotkania mogły się odbyć konieczny był turystyczny kamuflaż. Podczas drugiej wizyty brata Rogera w Czechosłowacji w 1988 r. w modlitewnym skupieniu brał udział Vaclav Havel – późniejszy prezydent nowego państwa. Było ono już zapowiedzią tego co nowe.

„Rewolucja była doświadczeniem siły jedności, teraz trzeba przeprowadzić reformy i zachować wolę pojednania się całego społeczeństwa.”18

Młodzi Węgrzy wspominają równie dawne kontakty ze Wspólnotą. Już od początku lat osiemdziesiątych bracia podejmowali próby zorganizowania tu spotkań modlitewnych (1983). Zakaz władz powielania tekstów, wyraźne ostrzeżenia ze strony rządu węgierskiego i narażenie na sankcje karne wielu Węgrów uniemożliwiły realizację tego planu. Bracia nie zrezygnowali jednak z misji. Wkrótce brat Roger i bracia odwiedzili Budapeszt z wizami turystycznymi. Łączność pomiędzy kolejnymi miejscami ich odwiedzin pozwoliła na sprawne pielgrzymowanie z kościoła do kościoła.

Pierwszym wielkim krokiem naprzód był wyjazd grupy tysiąca Węgrów na Europejskie Spotkanie Młodych w Rzymie w 1987 r. Ta ogromna wyprawa inicjowana przez jednego z braci i samych Węgrów powiodła się. Akcja rozszerzała się koncentrycznie wokół Taiz, czego dowodem jest fakt, że rok później do Paryża na spotkanie młodych pojechało 2000 Węgrów.

Spotkanie młodych ze Wschodu i Zachodu w dniach 28 kwietnia do 1 maja 1989r w Pcsu (które zgromadziło 15 tysięcy ludzi) pozwoliło na oficjalne otwarcie bram tego kraju Chrystusowi i całej Europie.

Do zorganizowania modlitwy w Pcsu przyczynił się aktualnie biskup tego miasta (sekretarz konferencji episkopatu węgierskiego). wiadectwa młodych Węgrów świadczą o niezwykle skutecznej misji ewangelizacji tego kraju.

Jeszcze przed Europejskim Spotkaniem Młodych (ESM) w Budapeszcie w jednym z Listów zamieszczone są liczne wypowiedzi opisujące odnowę życia duchowego. Dziełem Ducha więtego była z pewnością duża liczba chrztów wśród młodzieży, ożywione życie w parafiach i nadzieja na ich pojednanie gdyż w ustroju socjalistycznym starano się dzielić ludzi czasem wewnątrz tego samego Kościoła.”19

Jedna z uczestniczek -pomagająca w organizacji- spotkania w Pcsu dzieli się troską o przemiany zachodzące w jej kraju.20 Dosyć interesujące wydaje się przedstawione przez nią pięć fundamentalnych zasad – warunków odnowy życia dotyczą one wszystkich krajów wyzwalających się spod socjalistycznego terroru.Węgrzy stali się nie tylko pielgrzymami i dobrymi gospodarzami spotkań. Uczestniczyli też w wyprawach do Rumunii, aby tam wspólnie z młodymi modlić się i włączyć ich w pielgrzymkę pojednania. Zaproponowali też spotkania modlitewne i wspólne przejazdy autokarowe z Budapesztu na ESM do Pragi (2500 Rumumów), rok później liczba wyjeżdżających podwoiła się. Jest to przykład ofiarności i gorliwości w głoszeniu orędzia pojednania wśród chrześcijan Europy środkowo-wschodniej, rozdartej dziejowymi przemianami w dobie upadającego komunizmu. Dobrze się stało, że proces jednoczenia się Europy rozpoczął się na płaszczyźnie odnowy duchowej, Wspólnota Taiz pomogła Kościołom tych krajów wskazać młodemu pokoleniu tego, który jest źródłem pokoju i pojednania – na Chrystusa Zmartwychwstałego. To Jezus Chrystus łączy wszystkich chrześcijan, a nie Taiz. Wspólnota nie zatrzymuje młodych dla siebie, powierza ich Chrystusowi – aby jego umieranie dla świata było dla nich źródłem ufności i znakiem powstania do nowego życia.21

Rosyjscy chrześcijanie prawosławni włączyli się w ekumeniczne posłannictwo Wspólnoty już w 1962 r.. Kontakty z patriarchami Kościoła Prawosławnego (Nikodemem z Leningradu, Athenagorasem z Konstantynopola) sięgają czasów Soboru Watykańskiego II.

Patriarcha Nikodem w 1962 r. poświęcił ikonę Matki Bożej w Taiz. Chrześcijanie z Rosji długo nie mogli odwiedzać Taiz, ale na wzgórzu zawsze było dla nich miejsce. Modlitwa w Taiz zawiera wiele elementów charakterystycznych dla prawosławia: – śpiew chóralny (zwłaszcza kanon „Gospodi pomiłuj”), modlitwa nad krzyżem, mała cerkiew nieopodal Kościoła Pojednania, ikony rosyjskich mistrzów (ikona Krzyża, Matki Bożej Włodzimierskiej, ikona Trójcy więtej – symbol gościnności i in.).

Brat Roger odwiedził Rosję dwukrotnie (1978 i 1988 r.).

W 1988 r. został zaproszony na uroczystości 1000-lecia chrztu Rusi. Na prośbę patriarchy Moskwy Pimena Wspólnota zajęła się drukiem Nowego Testamentu dla Rosjan. W ramach „Operacji Nadzieja” bracia złożyli dar w postaci miliona egzemplarzy w rosyjskiej wersji Tysiąclecia. Chrześcijanie rosyjscy z Moskwy, Kijowa, Mińska i Leningradu otrzymali je w prezencie w marcu 1989 r. O misji Wspólnoty na terenie Rosji poza tym wspaniałym aktem i wyjazdami świeckich grup ewengelizacyjnych, niewiele wiadomo.

Kraj ten na całym swym obszarze stanowi dla misji ogromne zadanie dla Kościoła.22 W jednym z Listów młodzi, którzy uczestniczyli w spotkaniach w Taiz i ESM w Pradze, opisują swoją pielgrzymkę zaufania do krajów Rosji. Na Litwie w 1991 r. rozegrały sią wówczas krwawe walki o niepodległość. Młodzi z grupy ewangelizacyjnej piszą: „Mimo że nie zawiadomiliśmy nikogo wcześniej, grupa młodych ludzi ruszyła w drogę, by nam towarzyszyć w improwizowanej pielgrzymce po kraju pokrytym śniegiem. Zatrzymywaliśmy się w wioskach, gdzie ludzie – dzieci i dorośli zbierali się w jednym z domów na spotkanie i modlitwę. Czasami przychodził ksiądz, odprawić w domu Mszę św. Czasem szkoła była miejscem spotkania z dziećmi, nauczycielami i modliliśmy się w jednej z klas.”23

Brat Roger często podkreśla fakt, że w Rosji wiara przetrwała dzięki ludziom starym, zwłaszcza sędziwym kobietom („babuszkom”). One zachowały głęboką wiarę mimo kilkudziesięciu lat prześladowań, osobistych doświadczeń syberyjskich obozów i socjalistycznej indoktrynacji.
Naród rosyjski zachował w sobie wiele pytań o wiarę, o Kościół.24

Nowe wspólnoty katechumenów, wspólnoty modlitewne, grupy charytatywne są tym ogniem oczyszczającym Kościół z kilkudziesięcioletniej skompromitowanej historii.

Brat Roger w „Liście do wspólnot” pisze: „w pojedynkę niewiele zdziałasz dla innych, ale we wspólnocie, którą przenika miłość Chrystusa, niemoc przemieni się we wspólne tworzenia. A kiedy wspólnota jest zaczynem pojednania w Kościele, wtedy niemożliwe staje się możliwe.”Wobec wciąż aktualnego konfliktu zbrojnego w krajach byłej Jugosławii nie można nie wspomnieć i tego miejsca. „Kontakty Taiz z byłą Jugosławią utrzymywane są już od dawna. Od 19 lat jeżdżą tam bracia z Taiz lub młodzi wysyłani przez Wspólnotę, a młodzi z różnych regionów kraju przyjeżdżają do Taiz i na spotkania europejskie.”25

Owocem tych kontaktów było modlitewne spotkanie młodych Europy Wschodniej w Lublanie w 1987 r.
Już na samym początku działań wojennych pielgrzymka zaufania dotarła do walczących narodów. W Liście odnajdujemy jej ślad. Grupa młodych reprezentująca zwaśnione strony (Serbię, Chorwację, Bośnię) doprowadziła do spotkania patriarchy Serbskiego Kościoła Prawosławnego z kardynałem Zagrzebia, po którym wystosowali apel o pojednanie i pokój do wszystkich biorących udział w konflikcie.

W ramach „operacji nadzieja” od lata 1992 r. dzieci z Bośni znalazły schronienie w Taiz.26

Chciałabym wspomnieć jeszcze krótko o naszym zachodnim sąsiedzie – Niemczech (wówczas Wschodnich) i o Polsce. Od 1962 r. niemieccy chrześcijanie wspierani obecnością i modlitwą -umacniani w cennych inicjatywach- stawiali opór lękowi i zniechęceniu.Tutaj już w latach siedemdziesiątych było możliwe zorganizowanie wielkich spotkań modlitewnych w Kościołach Drezna, Magdeburga, Erfurtu, Lipska, Schwerinu czy wreszcie Berlina Wschodniego.

Wypełniły się one młodymi. W 1986 r. w Berlinie razem z Bratem Rogerem, który uczestniczył w tych spotkaniach regularnie od 1980 r. w modlitwie brali udział:
kardynał Meisner i biskup luterański Forck.

„W dniach poprzedziających zburzenie muru berlińskiego w 1989 r. przed wyruszeniem na rozstrzygające manifestacje wiele osób śpiewając kanony z Taiz modliło się w kościołach o pokojowy i wolny od nienawiści ich przebieg.”27Kontakty Taiz z naszym krajem trwają 25 lat. W latach 1964 i 1968 odwiedził Taiz, jako jeden z pierwszych gości z Polski, biskup, potem Kardynał Karol Wojtyła. Wrócił tam po raz trzeci w roku 1986 jako papież. W drugiej połowie lat pięćdziesiątych odkryła Taiz dla Polski Aniela Urbanowicz, współzałożycielka warszawskiego KIK-u. Po stracie najbliższych w obozach koncentracyjnych, całym sercem przyjęła przesłanie pojednania płynące z burgundzkiego wzgórza i gorąco zachęcała młodych Polaków do wsłuchania się w nie.

Pierwsza wizyta braci w Polsce to rok 1971 – zaproszenie na KUL. Od tej chwili każdego roku młodzi Polacy mogli się zobaczyć z braćmi na kilkudniowych spotkaniach, początkowo bardzo dyskretnie organizowanych w klasztorach czy sanktuariach:

1972 – Chludowo pod Poznaniem
1973 – Piekary Śląskie i kościół sw. Anny w Warszawie (z bratem Rogerem)
1974 – Licheń
1975 – Piekary Śląskie (z bratem Rogerem)
1977 – Lubiń k.Kościana
1978 – Kokoszyce
1979 i 1981 – Katowice i Piekary (z bratem Rogerem.

Od pierwszego Spotkania Europejskiego w Rzymie (1980) młodzi Polacy coraz liczniej w nich uczestniczą, a od kilku lat jest ich zawsze kilkadziesiąt tysięcy. Polskę brat Roger zna dobrze.

Trzykrotnie brał udział w pielgrzymce robotników do Piekar Sląskich. Był w Katowicach (1979, 1981) w Warszawie (1981, 1987) i na VI Światowym Dniu Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.
Warszawska Akademia Teologii Katolickiej przyznała bratu Rogerowi tytuł honoris causa. Na dyplomie doktorskim umieszczono uroczystą formułę, której fragment warto przytoczyć:”Założycielowi i przeorowi ekumenicznej Wspólnoty Taiz, symbolowi odnowy chrześcijaństwa, niestrudzonemu szermierzowi w służbie pojednania, w służbie ludziom poszukującym, szczególnie młodym, światu ubogich przezwyciężeniu gorszącego podziału chrześcijaństwa. Autorowi licznych prac, tłumaczonych również i na język polski, a poświęconych przede wszystkim sprawie wspólnoty Kościołów chrześcijańskich, wypróbowanemu przyjacielowi umiłowanej przezeń Polski, do której wielokrotnie pielgrzymował rozpalając wśród Polaków, zwłaszcza młodych ducha zaangażowanie na rzecz pokoju i poprawy stosunków międzyludzkich. Jednemu z największych autorytetów moralnych dzisiejszego chrześcijaństwa.”28

Dwadzieścia lat temu do Wspólnoty został powołany Polak z Wrocławia – brat Marek. Nie od razu mógł jednak pozostać we Wspólnocie (po raz pierwszy był w Taiz w 1972 roku). Po drugiej wizycie w 1975 r., kiedy zatrzymał się w Taiz na dłużej, musiał wrócić do kraju, aby uzyskać legalne pozwolenie opuszczenia Polski. Nie od razu mógł jednak pozostać we Wspólnocie (po raz pierwszy był w Taiz w 1972 roku). Po drugiej wizycie w 1975 r., kiedy zatrzymał się w Taiz na dłużej, musiał wrócić do kraju, aby uzyskać legalne pozwolenie opuszczenia Polski.”Z powodu ważnych spraw państwowych, „trzy lata oczekiwał na wydanie paszportu. W 1978 r. wyjechał do Taiz z błogosławieństwem biskupa Mariana Przykuckiego (diec.poznańska).
Niedaleko Taiz w katolickiej wspólnocie zakonnej – żeńskiej sióstr św. Andrzeja służą dwie Polki: siostra Bożena i Małgorzata.

Mieszkające w sąsiedniej wiosce Ameugny, siostry pomagają braciom z Taiz w przyjmowaniu pielgrzymów, zwłaszcza tych którzy zdecydowali się pozostać we wspólnocie na dłużej (kilka miesięcy, rok). Opiekują się dziewczętami, a bracia towarzyszą chłopcom, w ich formacji duchowej. Pomagają młodym „permanentom” odkrywać wewnętrzne dary, ewangeliczne talenty, aby rozpoznali swoje powołanie, nie tylko zakonne.

Ze względu na dużą grupę dziewcząt z Polski mieszkających u sióstr – wśród których żadna nie była Polką, i nie mówiła w tym języku – zrodziła sią potrzeba wydelegowania przez Matkę Generalną Zgromadzenia Sióstr Urszulanek, jednej z nich na prośbę Wspólnoty z Taiz.

Od 4 lipca 1994 r. siostra Bożena służy nie tylko Polkom, ale i Rosjankom, Litwinkom i Słowaczkom. Od września 1994 r. pomaga jej siostra Małgorzata z warszawskiego centrum Szarych Urszulanek. Siostry pomagają Wspólnocie także w prowadzeniu korespondencji z Taiz i w kolportażu „Listu z Taiz”.


13. Lista z Taiz. 1990/5.s.8.

14. R.Schutz. Modlitwa-źródło współczującej miłości. Kraków 1994.s. 110.

15. termin: „misyjność na Zachód” obejmuje kraje wysoko rozwinięte – wielkie miasta – pustynie. Ze względu na brak dostatecznego materiału źródłowego nie rozwijam tego tematu.

16. List z Taiz. 1991/2. s.7.

17.List z Taiz.1994/3. s.7.

18. List z Taiz.1990/5. s.2.

19. List z Taiz. 1991/4. s.2.

20. 1) Nawrócenie – konieczność rozróżniania pojęć: „wiara” a „religijność” nawrócić się to stanąć odważnie wobec prawdy, wobecwłasnego sumienia, nawrócić się to oddać się do dyspozycji Chrystusowi.

2) Pojednanie – dotyczy szczególnie chrześcijan: „Naszym obowiązkiem jest szukanie pojednania. Pojednanie jest równie konieczne między różnymi ruchami kościelnymi, które u nas powstają. Czasem ci, którzy są ich członkami, widzą jedynie swój ruch i zapominają o jedności Kościoła. Daleko jest jeszcze do pojednania między Kościołami, nawet jeśli częste są dobre kontakty osobiste.” (List z Taiz 1991/5).

3) Budowanie wspólnoty parafialnej – misja apostolska wobec tych, którzy nie mają tyle sił, aby do niej dołączyć, tych których wewnętrzne zranienia czy zgorszenie oddaliły od parafii.

4) Formacja duchowa – troska o kształtowanie i rozwijanie darów ducha poprzez pogłębianie źródeł wiary, nauczanie, sakramenty.

5) Aktywne życie społeczne i kulturalne – w duchu odpowiedzialności i posłannictwa wobec zdechrystianizowanego społeczeństwa. Chrześcijanin nie może być człowiekiem wyizolowanym, ma do spełnienia zadanie zgodnie z własnym charyzmatem.

List z Taiz.1991/5 s.7

21. Animatorzy spotkań wspominają: „Na Węgrzech wydawało się nam istotne żyć znakami pojednania wewnątrz naszego własnego Kościoła. Przebiegają bowiem przezeń liczbę podziały i napięcia. Jak próbować zrozumieć się nawzajem i stworzyć znaki komunii? (…) Jednocześnie rozpoczęliśmy codzienną modlitwę w naszym Kościele w centrum miasta, na której do dziś spotykają się: młodzi z Budapesztu.” List z Taiz. 1991/4. s.7.

22. Obecnie Kościół Polski wspomaga rosyjskie kościoły katolickie, wysyłając kapłanów, a także osoby świeckie do pracy wśród chrześcijan za wschodnią granicą. Wieloletnie kontakty z rosyjskim Kościołem Prawosławnym są kontynuowane. Na ostatnich ESM w Wiedniu i Monachium bratu Rogerowi towarzyszył delegat Prawosławnego Patriarchy Moskiewskiego.

23. List z Taiz. 1991/3. s.7.

24. Tendencje tradycjonalistyczne zamykające Kościół na nowe możliwości kontrastują w wielką ekumeniczną otwartością (również na inne religie niechrześcijańskie np.Buddyzm(. W latach siedemdziesiątych do dziewięćdziesiątych Kościół rozwijał się dzięki silnej osobowości prawosławnego kapłana Ojca Aleksandra Mienia – głosiciela Prawdy i niestrudzonego duszpasterza. O.Mień reprezentował Kościół prawosławny w jego szerokim horyzoncie spojrzenia na człowieka, na wiarę, religię i wiedzę. Był znakiem walki Kościoła prawosławnego w obronie prawdy, prawa do samostanowienia i własnej tożsamości chrześcijańskiej. Ofiarna miłość i praca takich kapłanów była solą wiary na ziemi rosyjskiej i zaczynem pojednania dla głęboko poranionego narodu i podzielonego Kościoła. Nowa Dierewnia i inne sanktuaria żywej wiary odbudowują rosyjski Kościół prawodławny na fundamencie Jezusa Chrystusa. „List” 7/8/1993 Kraków s. 20-22.

25. List z Taiz na 1993 r. s.5.

26. W jednym z listów czytamy świadectwo życia Anny z Sarajewa. Przyjechała do Taiz aby nabrać sił wewnętrznych, podzielić się z młodymi w Taiz osobistym doświadczeniem wojny i życia codziennego w okupowanym Sarajewie. Anna odnalazła się w grupie młodych. Próbują każdego dnia docierać do ludzi najbardziej bezradnych, opuszczonych i chorych. Dla społeczności zranionej wojną i upokorzonej akt ludzkiej życzliwości i pomocy wśród przemocy i terroru wojny jest zaczynem pokoju i pojednania. List z Taiz 1994/5 s.8.

27. List z Taiz 1994/3. s. 7.

28. Ks.Alfons Skowronek. Zapomnij o Taiz. – przemówienie z okazji nadania doktoratu honoris causa przez ATK. „Więź” 1986.XI-XII. s.141-148.

Misyjność wspólnoty Taiz

5/5 - (3 votes)

Wspólnota Taizé to ekumeniczne zgromadzenie chrześcijańskie, założone w 1940 roku przez brata Rogera w Taizé, we Francji. Wspólnota składa się z mężczyzn różnych wyznań chrześcijańskich, którzy żyją razem, modlą się i podejmują różne działania misyjne.

„Kto ofiaruje najlepsze ze swych twórczych talentów, aby umniejszyć cierpienia na ziemi tam, gdzie są choroby, głód i mieszkania nędzy?Kto zrozumie wołanie ludów i krajów gdzie panuje „mrok i cień śmierci”? Kto stanie się zaczynem zaufania i pokoju, kto przerwie błędne koło nienawiści, lęku człowieka przed człowiekiem, narodu przed narodem?”[1]

Brat Roger

Misyjność jest charyzmatem, który Wspólnota Taiz realizuje wielopłaszczyznowo i w całej pełni. Prostota środków nie jest bynajmniej elementem hamującym działania, lecz w sposób twórczy pozwala odkrywać nowe możliwości.

Misyjność jest jednym z najważniejszych elementów życia wspólnoty Taizé. Wspólnota ta angażuje się w różnego rodzaju działania na rzecz pokoju, pojednania i współpracy między wyznaniami. Bracia z Taizé starają się promować dialog międzychrześcijański, oraz między chrześcijanami i wyznawcami innych religii. Często organizują spotkania, modlitwy i inne wydarzenia, które służą budowaniu więzi i wzajemnego zrozumienia między różnymi grupami religijnymi.

Wspólnota Taizé jest szczególnie zaangażowana w działania na rzecz młodzieży. Od ponad 40 lat organizuje tzw. „Europę Taizé”, czyli coroczne spotkania młodzieży z różnych krajów Europy, które skupiają się na modlitwie, refleksji i wymianie doświadczeń. Wspólnota organizuje także liczne pielgrzymki do różnych krajów, które mają na celu promowanie dialogu międzykulturowego oraz zachęcanie do budowania pokoju i solidarności.

Wspólnota Taizé jest znana także z charakterystycznej formy modlitwy, nazywanej „modlitwą Taizé”. Polega ona na powtarzaniu krótkich fraz, które są śpiewane przez kilka minut, wraz z ciszą i medytacją. Ta forma modlitwy ma na celu wprowadzenie uczestników w stan kontemplacji i zbliżenie ich do Boga.

Misyjność wspólnoty Taizé wyraża się również poprzez zaangażowanie w prace charytatywne i pomocowe. Bracia z Taizé podejmują działania na rzecz ludzi biednych, bezdomnych, uchodźców i innych potrzebujących. Wspólnota prowadzi też liczne programy pomocy dla krajów rozwijających się, zwłaszcza w Afryce.

Podsumowując, misyjność jest jednym z głównych elementów życia wspólnoty Taizé. Bracia z Taizé angażują się w różnego rodzaju działania na rzecz pokoju, pojednania i współpracy między wyznaniami, poprzez dialog międzykulturowy, modlitwę, prace charytatywne i pomocowe. Wspólnota Taizé cieszy się wielkim szacunkiem i uznaniem wśród różnych grup religijnych na całym świecie, jako symbol współpracy i współżycia międzychrześcijańskiego oraz międzyreligijnego. Wielu ludzi dostrzega w działaniach Taizé wzór do naśladowania, a jej modlitwy i spotkania stały się inspiracją dla wielu inicjatyw ekumenicznych i międzyreligijnych.

Wspólnota Taizé łączy w sobie elementy z różnych wyznań chrześcijańskich, co sprawia, że jest ona bardzo otwarta i przyjazna dla ludzi z różnych środowisk i kultur. Bracia z Taizé starają się być zawsze blisko ludzi, zwłaszcza młodych, którzy są często najbardziej poszukiwającymi sensu i wartości w życiu.

Wspólnota Taizé zyskała sobie wielu zwolenników na całym świecie, dzięki swojemu podejściu do kwestii religijnych oraz społecznych. Jej działania są postrzegane jako jedno z najważniejszych przykładów ekumenizmu i międzyreligijnej współpracy, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle ważne. Wspólnota Taizé pokazuje, że pomimo różnic kulturowych, językowych i wyznaniowych, jest możliwe budowanie mostów i tworzenie wspólnoty opartej na wzajemnym szacunku i zrozumieniu.

Wspólnota Taizé jest również ważnym przykładem na to, że modlitwa i kontemplacja mogą być skutecznym narzędziem w budowaniu pokoju i pojednania między różnymi ludźmi i kulturami. Jej modlitwy są prostymi, ale bardzo skutecznymi formami wyrażenia wiary i zbliżenia do Boga. Często prowadzą one do doświadczenia wewnętrznego spokoju i ukojenia, które pozwalają ludziom walczyć z przeciwnościami losu i trudnościami życiowymi.

Podsumowując, misyjność wspólnoty Taizé to nie tylko działania na rzecz pojednania i współpracy między wyznaniami, ale także promowanie dialogu międzykulturowego, modlitwy i działań charytatywnych. Wspólnota Taizé jest ważnym przykładem na to, że wielokulturowa, ekumeniczna i międzyreligijna wspólnota jest możliwa do zrealizowania, a jej działania mogą stanowić inspirację dla wielu innych grup religijnych i społecznych na całym świecie.

W regule Taiz odnajdujemy świadectwo powołania misyjnego: „Bracia przebywający daleko są powołani do tego, by być znakiem Chrystusa, zwiastunami radości. Tam gdzie żyją, obecność Chrystusa w Eucharystii może nawet najuboższe pomieszczenie zamienić w miejsce zamieszkałe. Czy jesteś wystarczająco świadom tego, że gdy dzielisz warunki życia ubogich, Bóg, przez samą twą obecność, pełną prostoty, przemienia cząstkę cierpienia ludzkiej rodziny? Gdziekolwiek jesteś, wszędzie nosisz w sobie to samo wezwanie. Czuwaj zawsze nad tym, by twoje życie odzwierciedlało powołanie całej naszej wspólnoty.”[2]


[1] reguła s. 19.

[2] reguła s. 69.

Imperatyw pojednania – Ewangeliczna przypowieść pojednania. Eucharystia – Komunia z Bogiem

5/5 - (2 votes)

Przypowieść o synu marnotrawnym w ewangelii Łukasza to monumentalny obraz Bożego (Ojcowskiego) miłosierdzia, ludzkiego nawrócenia i stanowi najpiękniejszą scenę pojednania w całym Nowym Testamencie.

W przejrzysty sposób ewangelista odsłania te dwa filary, na których oparty jest proces pojednania człowieka z Bogiem.

Wierna miłość Boga – Ojca przyjmującego syna pozwala dostrzec starotestamentalnego Jahwe noszącego swoje dziecko na rękach34 (Oz 11,4).

Bóg obdarza człowieka swoją pierwszą miłością.35 Dar miłości nie niszczy wolności obdarowanego;36 pozwala mu odejść. Sytuacja niedostatku i głodu wskazuje na podwójne obdarowanie, które było udziałem syna, a zostało przez niego roztrwonione.

Oprócz dóbr materialnych, otrzymał coś, czego nie sposób przeliczyć – „godność syna w domu ojca”37 Godności tej nie dostrzegał gdyż swoją ludzką wartość mierzył wielkością posiadanego majątku.

Wierna miłość Ojca wypływa z najgłębszych pokładów ludzkich uczuć.. Jego ojcostwo wyraża się w pełnej akceptacji siebie jako Ojca i wierności swemu powołaniu. Świadomość swojej roli i odpowiedzialność za jej wypełnienie decyduje o kształcie jego osobowości. Zobowiązuje ona syna, jest dla niego żywym wyrzutem sumienia wzywającym do powrotu. Ten wewnętrzny głos spotęgowany podłymi warunkami życia i poniżeniem (wypasanie świń uchodziło za najbardziej haniebne zajęcie dla Żyda) każe mu wstać natychmiast i wejść na drogę do domu Ojca. 

Gdyby zatrzymał się na roztrząsaniu swego upadku i ewentualnej reakcji Ojca nie miałby sił na to, żeby podjąć decyzję, a tym bardziej, żeby ją od razu zrealizować. Jest to przestroga i dla nas. Stosowanie metod nieustannej analizy swojej sytuacji nie pozwala człowiekowi zejść z pola, paraliżuje jego zdolność do nawrócenia. Może to doprowadzić do duchowego lenistwa w takim stopniu, że zaaprobuje on swoje życie w towarzystwie świń i zapomni o pierwotnym synostwie. Taki marnotrawny syn nazwie to swoją wolnością, nowym wyborem, stylem życia może nawet udowodnić że to jest szczęście…

Ewangeliczny syn marnotrawny nie liczy na całkowite wybaczenie, ale zachowuje ufność w ojcowską miłość. Zdolność do nawrócenia jest podstawowym elementem dojrzewania osobowści i tożsamości chrześcijańskiej. Wiara w dar pojednania sprawia, że ciężar przewinienia pozostaje jakby na drugim planie o ile szybko potrafimy się podnieść. Wiara w przebaczającą miłość Boga jest głównym motywem nawrócenia, warunkuje pojednanie z Bogiem.38

„Kiedy Ewangelia traktuje o przebaczeniu, wówczas odnajdujemy w niej pewien wymiar lekości i radości, wskazujący, że to przebaczenie pochodzi skądinąd.

To przebaczenie nie ma żadnej ludzkiej ociężałości. Ono nie upokarza. Pozwala odkryć każdemu olbrzymią wartość, jaką ma w sobie, a wstyd ginie w niezmierzonej radości, jaką daje powrót grzesznika, pośród wesela z odzyskanej jedności.”39

Bez nawrócenia nie ma pojednania.40 Żyć pojednaniem znaczy być konsekwentnym wobec Ewangelii.41

Każdego dnia Bóg obdarowuje człowieka godnością synostwa „wkłada na palec syna marnotrawnego pierścień święta.”42

Całe życie chrześcijanina naznaczone jest ciągłymi powrotami, bez nich stałoby sią ono moralnym grzęzawiskiem. W sakramencie pojednania Bóg nakłada na każdego szatę odnowy wewnętrznej. W regule Wspólnoty jest napisane:

„Jezus Chrystus nie zaprasza cię do zamknięcia się w sobie, lecz do pokornej przemiany serca. Czym ona jest? Jest tym porywem zaufania, z jakim na Niego zrzucasz swe błędy. I oto oczyszczony, oswobodzony możesz intensywnie żyć chwilą teraźniejszą, wolny od zniechęcenia, bo na zawsze obdarowany przebaczeniem (…) Chrystus ofiaruje ci jeszcze swą współczującą miłość w sakramencie pojednania. Tam zrozumiesz, że twe życie, z całym jego trudem jest tkane na osnowie Jego przebaczenia.”43

W ten sposób wszystkie kręte ścieżki synów marnotrawnych przecinają się (bliżej lub dalej) z drogą prowadzącą do Ojca. Gdyby wszyscy chcieli uczynić z tęsknoty za pojednaniem cel osobistej formacji, wspólnoty w których żyjemy zmieniłyby się radykalnie, a wszystkie wysiłki na rzecz pokoju i pojednania nie oznaczałyby utopijno-profetycznych wizji.44

4) Eucharystia – Komunia z Bogiem

a) ofiara pojednania

Eucharystia jest sakramentem Ofiary, przez którą Chrystus wprowadza nas w tajemnicę naszego odkupienia czyli pojednania z Bogiem.

„Eucharystia, niczego nie ujmując wyjątkowemu charakterowi Krzyża, przebaczenia, pojednania i wybawienia dokonanych przez Chrystusa jest sakramentem, albo obecnością tej jedynej ofiary Chrystusa, która dziś nadal sprawia zbawienie dla wszystkich ludzi.”45

Ofiara w Starym Testamencie jest formą kultycznego dialogu z Jahwe.46 Etymologiczne pochodzenie tego słowa (hebr.hiherib, łac. Offero) wskazuje na bliski kontakt, zbliżenie lub uobecnienie. Kilkakrotnie w ciągu roku z okazji świąt religijnych i wydarzeń z życia rodzinnego Izraelitów składano Bogu ofiary dziękczynienia, uwielbienia i przebłagania. Wpływały one bezpośrednio na konsekrację życia i wzmacniały więź z Bogiem. (Księgi: Powtórzonego Prawa i Kapłańska podają szczegółowe przepisy związane z kultem ofiarniczym). Dary ofiarne składane na ołtarzu (płody ziemi, zwierzęta) poprzez modlitwę kapłana przechodziły ze sfery życia doczesnego w wymiar sacrum. Często praktykowano formę uczty ofiarnej symbolizującej jedność z Bogiem. Największym wydarzeniem w roku liturgicznym Izraela była „pascha” – wspomnienie wydarzeń wyjścia z Egiptu.47 Wielokrotnie Bóg posługuje się znakiem ofiary, przez którą zawiera przymierze z człowiekiem. Pakt ten zakłada wzajemną wierność w wypełnieniu zobowiązań. Niektóre ofiary składane przez Izraelitów można zaliczyć do typów ofiary eucharystycznej:

Ofiara z mąki pszennej składanej jako dziękczynienie za oczyszczenie z trądu

  • zabity baranek, którego krew ocaliła pierworodnych w Egipcie jest typem samego Chrystusa (J 1,36) – krew Nowego Przymierza (Ap 7,14).
  • manna na pustyni – to pokarm, który Bóg nam daje, abyśmy nie ustali w drodze (Wj 16,4-18)
  • chleb i wino ofiarowane przez Melchizedeka Kapłana Najwyższego z Salem jest już niemalże prototypem eucharystii
  • uczta – jest obrazem stołu zastawionego dla Pana (Ps 23 i 22; 678)
  • przepowiednia Malachiasza o nowej i czystej ofierze (Ml 1,11).

Dla chrześcijan istnieje tylko jedna, doskonała i czysta ofiara – to krzyż Jezusa Chrystusa, przez który raz na zawsze Bóg pojednał ze sobą świat.48

To ostatnie w dziejach przymierze, od tej pory każdego dnia w sposób sakramentalny, jest uobecnianie na wszystkich ołtarzach eucharystycznych. Nasz udział w misterium eucharystycznym otwiera nas na przeżywanie ciągle na nowo i głoszenie zbawczych wydarzeń życia Jezusa Chrystusa (2 Kor 112,26). W Nim odradzamy się do nowego życia. On w nas uprawia nową ziemię – zaczyn obietnicy. Ofiara eucharystyczna jako aktualizacja męki śmierci i zmartwychwstania pozwala w wierze identyfikować nasze cierpienia z Jego ofiarą krzyża.49

W III Modlitwie Eucharystycznej czytamy:

Dla Katolików praktyka codziennej Eucharystii otwiera drogę do przemiany swojego życia, daje niezłomną wiarę, że Jezusowe dzieło pojednania dokonuje się w nas nieustannie. Brat Roger szanuje tę wielowiekową tradycję Kościoła Katolickiego, pisze: „Czy wspólnoty, które wyszły z Reformy staną się takie wrażliwe na źródło jedności w Kościele Katolickim, jakim jest Eucharystia? Kościół Katolicki, pokonując wszystkie przeciwności, pozwolił, by Eucharystia pozostała źródłem jedności wiary, niczym podziemna rzeka płynąca przez całe jego dzieje, nawet przez te najbardziej mroczne okresy (podczas gdy w naturze protestantyzmu zawsze leżało pozostawienie każdemu możliwości własnej interpretacji słów Chrystusa, w tym i Jego słów o Eucharystii).”50

W ostatnim zdaniu brat Roger wskazuje na źródło wszelkich podziałów doktrynalnych na temat Eucharystii w Kościele Reformy.

b) Eucharystia – doskonałe zjednoczenie człowieka z Ciałem i Krwią Odkupiciela w Komunii Świętej

Brat Max Thurian pisze:

„Eucharystyczna obecność Chrystusa – o obecność Jego Ciała i Krwi: To jest Ciało moje … To jest kielich Krwi mojej … Dlaczego to podwójne wspomnienie Ciała i Krwi? Wskazanie osobno na Ciało i na Krew jest znakiem ofiary Chrystusa (…) W ten sposób, kiedy w czasie pierwszej śweiętej wieczerzy Chrystus mówi o swoim Ciele i o swojej Krwi, uczniom pojawia się przed oczyma pod znakami chleba i wina przepomnienie ofiary.”51

„Oto wielka Tajemnica Wiary” – aklamacja po przeistoczeniu odbija głośnym echem głębokie poruszenie, więcej – zgorszenie, wywołane słowami Jezusa o spożywaniu Jego Ciała i Krwi (J 6). Zastanawiające jest może to, dlaczego wywołał taki szok wśród zgromadzonych. Izrael posługujący się od wieków symboliką ofiary, przygotowywany był przez prorockie opisy ofiary Sługi Jahwe (np. Iz 53), mimo to naród nie przyjął ofiary z Ciała Chrystusa jako Chleb Życia. Jan Ewangelista pisze, że Jezus wyprowadził tłum na pustkowie. „Ciekawy jest również fakt, że w tych tekstach dar chleba zawsze dokonuje się w miejscu nie zamieszkałym. To właśnie na pustyni człowiek staje się zdolny do przyjmowania wszystkiego jako daru Bożego. Natomiast gdy nasze życie jest łatwe i wygodne, jesteśmy bardziej skłonni do mijania się z tym co istotne.”52

W Eucharystii moment spożywania Chleba Życia jest nazywany Komunią świętą.

Problem prawdziwej, rzeczywistej i substancjonalnej obecności ma swoją wielowiekową tradycję, której punkt kulminacyjny rozegrał się w czasie Reformacji.

Pisma Ojców Kościoła są świadectwem, że wiara w obecność Chrystusa w Eucharystii od pierwszych wieków wiązała się z walką o prawdę.53

Reguła Wspólnoty podkreśla, że obecność Jezusa w Eucharystii jest „godna uwielbienia”54 , jest przedmiotem nie tylko wiary ale i głębokiej czci.

Brat Max Thurian w dziele poświęconym Eucharystii w sposób wyczerpujący przedstawia temat Bożej obecności w Eucharystii:

„Obecność Chrystusa w Eucharystii jest osobową obecnością Zmartwychwstałego, który wchodzi w relację z osobą każdego chrześcijanina i sprawia, że Jego teraźniejszość staje się zgodna z tereźniejszością każdego człowieka. Środkiem czy pośrednikiem w tej osobowej relacji Chrystusa z komunikującym jest Ciało Zmartwychwstałego, które jest obecne i ukazuje się pod znakami chleba i wina: Ciało Zmartwychwstałego staje sią Ciałem Eucharystycznym, by rozwiązać osobową relację między Chrystusem a osobą wierzącego, poprzez jego ciało, dla którego staje się Ono nadprzyrodzonym pokarmem.55

Po przyjęciu Chrystusa pod postacią Chleba następuje w Eucharystii moment uwielbienia, najpierw w chwili ciszy a potem w modlitwie kapłana. To moment kiedy wnętrze człowieka trwa w adoracji (J 6,56), Duch święty wypełnia ciszę poczuciem jego obecności i organicznej bliskości. To Duch wypełnia treścią tę jedyną i pełną więź osobową z Chrystusem, zamieniając milczenie w pieśń chwały („Laudate Dominum, Laudate Dominum, omnes gentes, alleluja!” – kanon z Taiz).

—————————–
33. tamże, s. 89.

34. reguła s.10

35. tamże s.46

36. tamże s. 9

37. Jan Paweł II. Enc. DM. 30.XI.1980 r. s. 21.

38. reguła s. 20

39. Emil. Brat z Taiz. Inny…, dz.cyt., s.27.

40. To główne założenie zawarte w Adhortacji Ap. RP 2.XII.1984.s.13. Jan Paweł II napisał: „Syn marnotrawny, w swym pragnieniu nawrócenia, powrotu w ojcowskie ramiona i uzyskania przebaczenia, wyobraża tych ludzi, którzy w głębi sumienia odczuwają tęsknotę za pojednaniem na wszystkich poziomach i bez zastrzeżeń;  którzy przeczuwają z wewnętrzną pewnością , że jest ono możliwe jedynie wówczas, gdy wypływa z pierwszego i podstawowego pojednania, poprzez  które człowiek przyjąwszy nieskończone miłosierdzie Boże, powraca z daleka do synowskiej przyjaźni z Bogiem” RP s.13.

41. reguła s.30.

42. tamże, s.50.

43. tamże, s. 47.

44. por.RP s.6.

45. Max Thurian. O Eucharystii i modlitwie. Kraków 1987.s.29.

46. tamże s.17

47. tamże s. 19

48. tamże s. 29

49. tamże s. 35

50. R.Schutz. Jego miłość…, dz.cyt., s. 97.

51. M.Thurian. O Eucharystii … dz,cyt., s. 67

52. John.Brat z Taiz. Ojcze nasz… w Bibli i w życiu. Katowice. 1992. s.47.

53. „Dokumenty ustwicznie powtarzają naukę o tajemniczej obecności Chrystusa w Eucharystii, ponieważ nauka ta jako najtrudniejsza – była najczęściej przedmiotem błędnych oplinii.” BF VII. wstęp s. 385.zob. M.Thurian.O Eucharystii … dz.cyt.,s.39-63

54. reguła s.60

55. Max Thurian. O Eucharystii…, dz.cyt., s. 66-67.