Wierzenia na ziemiach polskich przed przyjęciem chrztu

5/5 - (1 vote)

Na temat roli kapłanów i religii panującej na ziemiach polskich przed przyjęciem chrztu wiemy bardzo niewiele. Jedynym źródłem, z którego czerpane są wszelkie wiadomości na temat kapłaństwa, są skąpe w tym względzie przekazy pisane. Możemy się tutaj oprzeć jedynie się na trzech podstawowych w tym zakresie źródłach – kronikach Thietmara, Helmolda i Saxo Grammatyka.

Saxo Grammatyk opisuje nawet wygląd kapłana, który odznaczał się „wbrew powszechnemu miejscowemu zwyczajowi długością spadających włosów”. Do obowiązków kapłanów należała więc w pierwszym rzędzie troska o całość świątyni, a przede wszystkim o znajdujący się wewnątrz posąg boga. Poza tym kapłani byli zobowiązani do przeprowadzania wróżb. Wróżono na przykład przed podjęciem decyzji wagi ogólnoplemiennej, a także dla rozstrzygnięcia, jakie ofiary należało złożyć dla zapewnienia sobie przychylności boskiej. Wróżb dokonywano przed podjęciem wyprawy wojennej, jak również dla określenia urodzajów w danym roku.

Do ich kultowych obowiązków należało składanie ofiar ze zwierząt i ludzi (przeważnie – a może wyłącznie – chrześcijan), a także z płodów roślinnych i miodu, jak również pilnowanie przestrzegania tych obowiązków przez wiernych. Kapłani i tu spełniają funkcje wróżbitów. Pod przewodnictwem kapłanów odbywały się uroczystości doroczne, takie jak święto plonów, w czasie których kapłan przeprowadzał cały szereg obrzędów ku czci bóstwa. Do obowiązków kapłanów należało wreszcie utrzymywanie w czystości świątyni, opieka nad koniem poświęconym bóstwu (którego dosiadać mógł tylko kapłan) oraz nadzór nad świątynnym skarbcem, do którego wpływały dary, podatki i daniny z sąsiednich ziem. Do świątyni prawo wstępu mieli tylko kapłani.

W plemionach słowiańskich kapłani spełniali także funkcje pozakultowe. Z przekazu Helmolda wiemy, iż kapłan uczestniczył w rozprawach sądowych. Nie jest jasno powiedziane, czy sam pełnił funkcję sędziego. Być może, iż sama tylko jego obecność, jak i miejsce sądu – święty gaj, nadawały wyrokowi sądowemu sankcję religijną. Kapłan występował też w roli posła.

Fakt, iż radzono się w sprawach wagi ogólnoplemiennej bogów, którzy mieli rozstrzygnąć, jak w danym momencie należy postąpić, nie świadczy o ograniczonej na rzecz kapłanów roli wiecu czy starszyzny plemiennej, a jedynie o pewnych ograniczeniach wypływających z systemu wierzeń. Kapłani – wróżbici mogli interpretować pewne zjawiska dowolnie, problem tylko w tym, czy ich interpretacja podporządkowana była uświęconym tradycją sposobom objaśniania, czy też była czysto tendencyjna, zależna od potrzeb chwili i woli kapłanów. Faktem jest w każdym razie, iż wyniki wróżb nie zawsze respektowane były przez starszyznę plemienną.

Stosunek kapłana do wiecu ilustrują też słowa Helmolda, iż kapłan „zwoławszy króla i naród, objawił im, że Bogi silnie są zagniewane i że gniew ich nie inaczej złagodzonym być może, jak krwią kapłana, który śmiał pośród nich obce obrzędy religijne odprawiać”. Wydaje się, iż przytoczony wyżej przykład świadczy jedynie o możliwościach i sposobach walki kapłanów pogańskich z ekspansją nowej wiary. W szczególnie trudnych dla religii pogańskiej czasach, kapłani uciekali się do różnych sposobów, mniej lub bardziej skutecznych, dla pognębienia chrześcijan. W specyficznych warunkach kapłani mogli postępować nawet niezgodnie z obowiązującymi na ogół regułami.

W okresie starć pogaństwa z chrześcijaństwem lud chętnie słuchał kapłana i jest to chyba sprawą zrozumiałą. Książęta często zawierali przymierza z obcymi i chętnie godzili się na przyjęcie nowej wiary, co wprowadzało niepokój wśród ludu. Niewątpliwie kapłani oddziaływali na umysłowość członków plemienia, mieli w pewnym sensie nad nimi „władzę duchową”, w pewnych wypadkach mogli oddziaływać na bieg poszczególnych wydarzeń, jednakże nie wydaje się, by to mogło wiązać się rzeczywistą ich przewagą nad księciem i wiecem.

W rzeczywistości kapłani byli jedynie sługami bóstwa. Jak dalece – świadczy najlepiej opis sprzątania świątyni, kiedy to kapłan nie miał prawa swobodnie oddychać w jej wnętrzu i dla nabrania tchu musiał biec do drzwi. Wszystko, co znajdowało się w świątyni – koń, skarbiec, załoga – nie stanowiło własności kapłana

Bogowie Słowian stali już na wysokiej pozycji – władców, których należało przebłagiwać darami i modlitwami, by zyskać ich przychylność lub by pozwolili ujrzeć śmiertelnikom ich przyszłe wyroki. Można było zatem dzięki pewnym działaniom wpłynąć na wolę bogów, bóstw i demonów, a przez to osiągnąć korzyści w życiu doczesnym.

Niemal każda religia jest postrzegana przez swych wyznawców jako sposób na zdobycie ponadnaturalnych mocy. Nie wyklucza to płynących z niej innych korzyści, takich jak: wskazówki moralne, funkcja symbolu porządku społecznego, czy w końcu drogi do nieśmiertelności, jakie z owej wiary czerpią wierni. Historia wczesnego chrześcijaństwa, które niewątpliwie było udziałem Polski w pierwszych kilku wiekach istnienia państwa, nie odbiega od tej zasady. Przejście na nową religię było przez konwertytów nie tylko wstąpieniem na nową drogę życia, kończącą się zbawieniem w innym świecie, ale także zdobyciem nowej, bardziej skutecznej magii.

Figurę czarownictwa można określić jako układ mityczno-rytualny, w którym wyraża się agresywna reakcja grup i marginesów społecznych, z różnych powodów nie zintegrowanych, albo zintegrowanych tylko częściowo z typowymi w danym okresie modelami kulturowymi. W takich przypadkach społeczności te spychane są na margines i uważane są za nosicieli innej spuścizny obrzędowej i mitologicznej, która groźnie przeciwstawia się modelom właściwym dla większości. Niekiedy zjawisko to ma miejsce w obrębie historii danej kultury, gdy grupa społecznie bagatelizowana lub uciskana odrzuca schematy religijne i jednocześnie konstytuuje się przez sprzeciw i odrzucenie przyjętych ogólnie wartości. Agresywność między tymi grupami jest obustronna.

Dodaj komentarz